poniedziałek, 28 października 2013

Dynia na przystawkę. Carpaccio.





Carpaccio z marynowanej dyni
na podstawie przepisu A. Kreglickiej

150 g dyni
1/2 szklanki oliwy z oliwek
sok z 1 cytryny
garść rukoli
pieprz

sól
parmezan
ocet balsamiczny
miód




Dynię pokroić w bardzo cienkie plasterki.
Oliwę wymieszać z sokiem z cytryny, doprawić pieprzem i solą.
Oliwą zalać dynię i odstawić na co najmniej 4 godziny.
Ocet odparować na niewielkim ogniu, aż lekko zgęstnieje,
dodać odrobinę miodu do smaku. 
Plastry dyni wyjąć z marynaty, ułożyć na talerzu, dodać listki rukoli, 
posypać płatkami parmezanu, doprawić pieprzem i solą,
skropić zredukowanym octem balsamicznym.


  





25 komentarzy:

  1. dobry pomysł, dodaję do zakładek do wyprówbowania

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi pysznie! A wyglada jeszcze lepiej :) Nigdy nie probowalam jeszcze dyni w takiej wersji :)

    Usciski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki nie spróbowałam marynowanej dyni,
      wydawało mi się, że jest nie do zjedzenia.
      Agnieszka Kręglicka jednak miała rację mówiąc,
      że taka dynia smakuje wyjątkowo dobrze:)
      Polecam więc i ja:))
      Pozdrowienia!

      Usuń
  3. Toż to szok...:-)) Mówisz, że na moje pierogi byś wpadła, a ja na Twoją dynię:-))
    W połowie drogi;-))?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W połowie drogi jestem ja, czyli poproszę dynię i pierogi! Hura!

      Usuń
    2. Ja się zabiorę na przyczepkę :D

      Magda, ta dynia wygląda pięknie!

      Usuń
    3. Proszę jakie zgrane towarzystwo!:))
      Czyli co, u Kamili się spotykamy?;)
      Ja ze swoją dynią, którą robi się 5 minut, to nawet na dzisiaj się wyrobię,
      ale nie wiem, czy Ty Marzenko z lepieniem pierogów zdążysz;))
      A Ty się Kamila tak nie ciesz, tylko nalewki szykuj;P
      Alutko dziękuję:*

      Usuń
    4. Moje nalewki zawsze w gotowości :))) Ciekawe czy Gośka się skusi? Buziaki!

      Usuń
    5. Nie wiem czy na dynię i pierogi, ale na nalewki Gośka skusi się na pewno;)))

      Usuń
  4. To bardzo ciekawy przepis - wyglada pieknie, a poneiwaz jest tam ocet balsamiczny, to takze musi smakowac wspaniale! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślałam podobnie, kiedy zobaczyłam go po raz pierwszy:)
      Zredukowany ocet balsamiczny pasuje tu idealnie.
      Zachęcam do zrobienia!

      Usuń
  5. ps. długo nie czekałam, dynia zamarynowana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działasz z prędkością światła!;)
      Ciekawa jestem, czy będzie Ci smakowała.

      Usuń
  6. Ten przepis mnie też zaciekawił.
    Dlatego cieszę się,że u Ciebie widzę pyszną jego realizację.
    Mogę się zaprosić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście!
      Z wielką przyjemnością poczęstuję Cię tą dynią:)

      Usuń
  7. niesamowite, niesamowite, niesamowite:) pięknie podane, nic tylko patrzeć, bo jeść szkoda;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antenko, zawsze można zrobić więcej, jedną porcję zjeść, a na drugą patrzeć;))
      Dziękuję!:)

      Usuń
  8. Bardzo interesująca propozycja, uszlachetniona dynia, wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialny pomysł! Czy każda dynia jest do tego dobra?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory robiłam to danie z dyni prowansalskiej, delica, hokkaido i winter luxury.
      Mnie smakowały wszystkie:)
      Najważniejsze, żeby dynia była dojrzała, a plasterki pokrojone bardzo cienko.
      Dodatki też robią swoje.
      Zamiast parmezanu można dodać ser kozi,
      rukolę zamienić na miętę,
      posypać prażonymi pestkami dyni,
      wymieszać z pieczonymi buraczkami...
      Możliwości jest mnóstwo:)

      Usuń
  10. Swietny pomysl! Na surowo dodawalam ja do salatek, ale nie w postaci carpaccio, trzeba wiec bedzie i ten wariant wyprobowac :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas wylądowała w sałatce dwa dni temu:)

      Usuń