czwartek, 27 kwietnia 2017

Sezonowo od A do M, gra w zielone i pokrzywa w koktajlu.






Grasz w zielone?
Gram!
Masz zielone?
Mam!
I to całkiem sporo zielonego mam dookoła.
Na parapecie kiełki, które rosną jak szalone.
W ulubionym sklepie pęczki niedźwiedziego czosnku.
U Magdy pierwsza skrzynka wypełniona zielonym po brzegi.
Małe delikatne listki sałaty, musztardowca, tatsoi i kajtonii.
Na łąkach bogactwo smaków!
Duże, jędrne liście roślin, którym nie straszna kapryśna wiosna
z przymrozkami o poranku i gradobiciem po południu.
Pokrzywa, mniszek, szczaw, bluszczyk kurdybanek
i pewnie wiele innych, których jeszcze nie znam.
Zielone zupy, sałatki, sosy, pasty i koktajle.
Całą tą zieloność pochłaniam ze smakiem,
a w sobotni pochmurny dzień gram w zielone z Amber.






Zielony koktajl z pokrzywą

15 szczytów pokrzywy (pierwsze 4 listki)
garść listków szpinaku kubańskiego lub młodych listków mniszka
2 łyżki listków kurdybanka
1 awokado
1 banan
sok z połowy cytryny
sok z 1 pomarańczy
około 1/4 szklanki wody
1/4 łyżeczki spiruliny
daktyle, opcjonalnie

do dekoracji 
płatki kwiatów mniszka
kwiaty jasnoty purpurowej zwanej głuchą pokrzywą

Wszystkie liście dokładnie umyć.
Pokrzywę można zanurzyć na 2 minuty we wrzątku,
jednak nie jest to konieczne, ponieważ po zmiksowaniu, nie będzie parzyć.
Wszystkie składniki oprócz wody i daktyli wrzucić do blendera i zmiksować.
Dodać tyle wody, aby uzyskać gładką konsystencję i pożądaną gęstość.
Zamiast wody, można dodać więcej soku pomarańczowego.
Jeżeli koktajl jest niewystarczająco słodki,
dodać miękkie daktyle i zmiksować ponownie.
Zamiast daktyli można dodać miód, syrop klonowy lub inny ulubiony słodzik.
Przed podaniem posypać płatkami mniszka i kwiatami jasnoty.










poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Kwietniowa Piekarnia i chleb pszenny z ziarnami oraz nasionami chia.






Wiosna zagląda do okna różowymi gałązkami śliwowiśni,
wychodzi kiełkami z doniczek i warzywnej grządki,
pachnie słodko kwiatami mirabelki,
zieleni się mniszkiem na trawnikach,
złoci forsycją przy kuchennym parapecie.
Pełno jej wszędzie dookoła,
a ja tak niewiele mam czasu dla niej...






Chleb pszenny z ziarnami i nasionami chia
Na podstawie przepisu Dany.

50 g płatków owsianych górskich
1 łyżka nasion chia
1 łyżka nasion lnu
150 g wody 

Na około 3 godziny przed przygotowaniem ciasta 
płatki owsiane, nasiona lnu i chia namoczyć w ciepłej wodzie.

600 g mąki pszennej typ 450
200 g drobnej semoliny
150 g mąki żytniej typ 2000
3 łyżki prażonego sezamu
3 łyżki prażonej dyni
3 łyżki prażonego słonecznika
5 g suszonych drożdży
1 łyżeczka miodu
650 g ciepłej wody
2 łyżki nierafinowanego oleju
15-18 g soli himalajskiej.

Sezam, dynię i słonecznik uprażyć na patelni.
Do miski wsypać mąki, prażone ziarna i drożdże, wymieszać do połączenia składników.
Wodę wymieszać z olejem oraz solą i dodać do miski mąką i ziarnami.
Następnie dodać namoczone płatki owsiane z nasionami chia i lnu.
Wyrabiać ciasto około 10 minut, aż stanie się elastyczne.
Przykryć miskę z ciastem i pozostawić do wyrośnięcia na 60 minut. 
Ciasto powinno dobrze wyrosnąć podwajając objętość.
Następnie ciasto wyłożyć do 2 wysmarowanych tłuszczem i wysypanych mąką foremek. 
Ciasto powinno sięgać do połowy każdej foremki.
Pozostawić do wyrośnięcia na 30-40 minut w zależności od temperatury otoczenia.
Rozgrzać piekarnik do temp. 220 st., spryskać wodą, włożyć foremki z ciastem i piec 15 minut.
Następnie zmniejszyć temperaturę do 200 st. i piec kolejne 30 minut.

środa, 29 marca 2017

Sezonowo od A do M i burak w chrupiącej odsłonie.






Sobotni słoneczny poranek.
Kawa w izotermicznych kubkach.
Cotygodniowy rytuał zakupowy.
Rytuał, który cieszy.
Nawet wtedy, gdy wybór jest niewielki.
Kiszonki, trochę zeszłorocznych przetworów,
dynie i warzywa korzeniowe, które przetrwały zimę.
Sok z brzozy, pęczki czosnkowego szczypiorku 
i pierwsze mini listki szpinaku kubańskiego.
Przednówkowy asortyment ekologicznego gospodarstwa.
Pół kopy wiejskich jaj w bagażniku
i bawełniane torby pełne pysznych bulw.
Rudy kot ostentacyjnie domagający się pieszczot.
Gałązki dzikiej jabłonki zerwane po drodze.
Spacer wśród krokusów i późne śniadanie.
Sezonowe spotkanie z Amber i burak w chrupiącej odsłonie.






Surówka z buraka, marchewki i pomarańczy

1 duży burak ok. 370 g
1 marchew ok. 195 g
2 czerwone pomarańcze
3 łyżki oliwy
2 łyżki soku z cytryny
pieprz
sól
szpinak kubański, opcjonalnie

Warzywa pokroić w cienkie paseczki. 
Pomarańcze obrać ze skóry i białej błony,
ostrym nożem wyciąć cząstki miąższu, a sok wycisnąć do dużej miski. 
Do soku z pomarańczy dodać oliwę i sok z cytryny, 
wymieszać i doprawić pieprzem oraz solą.
Do sosu dodać warzywa i cząstki pomarańczy, dokładnie wymieszać
i odstawić w chłodne miejsce na co najmniej 30 minut. 
Przed podaniem doprawić do smaku dodatkową ilością przypraw 
oraz soku z cytryny, jeżeli to konieczne i udekorować szpinakiem.










czwartek, 2 marca 2017

Sezonowo od A do M i cebulowy placek drożdżowy.






Niecierpliwość mnie ogarnia,
kiedy myślę o wiośnie.
W tym roku wyjątkowo
tęsknię za pąkami na drzewach,
za białymi główkami pierwiosnków,
za kruchymi listkami sałaty na talerzu,
za gorzkim smakiem mniszka,
za chrupiącą rzodkiewką
wyjętą z ziemi o poranku.
Za wszystkim co świeże,
soczyste,
pachnące życiem.
Na parapecie ustawiam kolejne doniczki
z kiełkującymi cebulami,
które jak ja nie mogą doczekać się wiosny.
Patrzę jak rosną, jak wyciągają do słońca zielone pędy.
Te, które są bardziej cierpliwe
i nie dają znaków nowego życia,
smażę, piekę, gotuję i duszę.
Wspólnie z Amber stawiam cebulę na sezonowym piedestale.






Placek drożdżowy z cebulą

ciasto
150 g ugotowanych ziemniaków
150 g mąki orkiszowej typ 2000
150 g mąki orkiszowej typ 700
1 łyżeczka soli
4 g suszonych drożdży
2 łyżki oliwy
160 ml wody

Ziemniaki rozgnieść widelcem, dodać resztę składników i wyrobić na gładkie, elastyczne ciasto.
Jeżeli ciasto jest zbyt suche, dolać odrobinę wody, jeżeli zbyt mokre, dosypać trochę mąki.
Ciasto przykryć i odstawić do wyrośnięcia na godzinę.
Po tym czasie powinno podwoić swoją objętość.
Kiedy ciasto rośnie przygotować nadzienie.

nadzienie
600 g cebuli
8 małych filecików anchois
3 łyżki oliwy
0,5 szklanki białego wina lub wody
2 gałązki rozmarynu
pieprz
sól
1 łyżka kaparów
garść oliwek

Cebulę pokroić w cienkie piórka.
Na patelni rozgrzać oliwę, dodać anchois, a następnie cebulę.
Dodać gałązki rozmarynu i szczyptę soli.
Smażyć przez minutę mieszając.
Dodać połowę wina lub wody i dusić na małym ogniu, mieszając od czasu do czasu.
Kiedy płyn odparuje dolać resztę wina lub wody i dusić do momentu,
aż cebula będzie miękka, słodka i lekko skarmelizowana.
Może to zająć około 30 minut.
Doprawić do smaku pieprzem i solą.
Zdjąć z ognia i lekko przestudzić.

Formę o wymiarach 23 cm na 33 cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Wyrośnięte ciasto, przełożyć na blat obsypany mąką, odgazować i przełożyć do formy.
Na wierzchu rozłożyć równomiernie duszoną cebulę.
Przykryć i odstawić na 20 minut do wyrośnięcia.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 190 st. C,
włożyć blaszkę z ciastem i piec 15 minut.
Po tym czasie na wierzchu rozłożyć kapary i oliwki i piec kolejne 15-20 minut.








wtorek, 28 lutego 2017

Jarskie dania na cztery pory roku - zima...







We włosach sycylijski wiatr.
Na policzkach odrobina południowego słońca.
W głowie radość, tęsknota i pozytywny zamęt.
Szczęśliwość.
Przed oczami sady cytrusowe,
roześmiane twarze ludzi pełnych dobrej energii.
Zachwyt nad tym czego doświadczyłam.
Wdzięczność za tych, których poznałam.
Niektórzy mówią, że wszystko co dobre, szybko się kończy,
ale ja wiem, że to dopiero początek.
Mija kolejna pora roku, kolejny rok,
a my wciąż wspólnie gotujemy.
Tym razem zapraszamy na jarskie dania.






Kasza bulgur z boczniakami i kaparami

1,5 szklanki ugotowanej, pełnoziarnistej kaszy bulgur
200 g boczniaków
1 łyżka masła
1 mały ząbek czosnku
gałązka tymianku
1 łyżeczka małych kaparów
2-3 łyżki słodkiej śmietanki
świeże chili, ilość według uznania
pieprz
sól

Boczniaki pokroić w paski. Czosnek i chili drobno posiekać.
Na patelni rozgrzać masło, dodać gałązkę tymianku, grzyby i szczyptę soli.
Smażyć, aż boczniaki lekko się zrumienią.
Dodać śmietankę, czosnek, chili oraz kapary i dusić minutę.
Wymieszać z ugotowaną kaszą, doprawić pieprzem i solą.
Podawać na gorąco.









poniedziałek, 20 lutego 2017

Piekarnia w lutym i chleb gryczany na zakwasie.





Dni mijały.
Czas nie dawał wytchnienia.
Kolejne zaproszenie do Piekarni pojawiło się w skrzynce.
Zachwyciłam się gryczaną propozycją.
Zaraz potem przeraziłam ilością słodyczy w cieście.
Postanowiłam ograniczyć ją do minimum.
Bez zastanowienia wybrałam wersję na zakwasie.
Ciasto nie sprawiało żadnych kłopotów.
Pięknie rosło, otulone ciepłem grzejnika.
W piekarniku zapadło się z gracją.
Nie doszukałam się jednak w nim zakalca.
Smak wyraźnie gryczany,
wciąż trochę za słodki,
trochę za mało słony.
Czy mnie zachwycił?
Jeszcze nie wiem.
Muszę upiec kolejny bochenek.





Chleb gryczany na zakwasie
przepis Gucia

zakwas
1 łyżka zakwasu żytniego
60 g pełnoziarnistej mąki gryczanej
60 g wody


Składniki wymieszać, przykryć i zostawić w temperaturze pokojowej na noc.


zaparka
240 g pełnoziarnistej mąki gryczanej
1 szklanka wrzącego mleka


Zaparzyć całość mąki mlekiem, wymieszać drewnianą łyżką, przykryć i zostawić na noc.


ciasto
1/2 szklanki wody
1/2 łyżeczki soli
1 łyżeczka miodu
2-3 g drożdży instant 


W wodzie rozpuścić sól i miód, dodać zakwas, zaparzoną mąkę i drożdże.

Wyrabiać robotem na 2 prędkości ok. 5-6 min, aż składniki dobrze się połączą. 
Ciasto powinno mieć konsystencję bardzo gęstej śmietany.
Przełożyć do foremki wyłożonej papierem do pieczenia (ok. 1/2 foremki). 

Przykryć folią (folię warto wysmarować olejem) i zostawić do wyrośnięcia na 1,5-2 godziny.
Piec 50-60 min. w temp. 180 st. C i bez foremki jeszcze około 5 min.
Chleb kroić dopiero jak ostygnie.






Lista blogów, które wzięły udział w lutowej Piekarni Amber:


piątek, 17 lutego 2017

Kot Poświatowskiej i bardzo chrrrupiące, słodko słone ciasteczka.





KOT

ja mam pana boga w futrze
kiedy się przeciągam wzdłuż
czuję jego palce
wyprężone na grzbiecie

on - w mięśniach moich nóg
kroczy ciszej
niż okrągły księżyc
po przyczajonym niebie

nie płoszmy gałęzi
wiatr
trzepocze nam w pysku
skrzydłem głupiego wróbla

oblizuję wąsy
z ciepłej krwi
zmrużony - śpiewam hymn
- o dobrym bogu

Halina Poświatowska






Słodko słone ciastka z przyprawami

325 g mąki
spora szczypta (3-4 g) soli himalajskiej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
120 g płatków migdałowych lub posiekanych migdałów
2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
1/4 łyżeczki goździków
1/4 łyżeczki imbiru
170 g brązowego cukru
200 g masła
1 laska wanilii
1 jajo

Mąkę wymieszać z solą proszkiem do pieczenia, sypkimi przyprawami i migdałami.
Cukier utrzeć z masłem na puszystą masę, połączyć z sypkimi składnikami.
Dodać ziarenka wanilii i jajko, starannie wyrobić.
Uformować płaski placek, owinąć folią i włożyć do lodówki na co najmniej godzinę.
Po wyjęciu z lodówki, rozwałkować ciasto na grubość ok. 5 mm.
Wycinać foremką ciasteczka, układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec w 200 st. C przez około 15 minut.
Przechowywać w szczelnym pojemniku.








czwartek, 2 lutego 2017

Sezonowo od A do M i pierwsze spotkanie z pasternakiem.






Kupiłam dużo pasternaku.
Może zbyt wiele, jak na pierwszy raz.
Ale miałam przeczucie...
Utłukłam aromatyczne nasiona
i wsunęłam do piekarnika blachę
wypełnioną pasternakowymi frytkami.
W oczekiwaniu rozdarłam czerwoną pomarańczę.
Krwisty sok oblepiał palce, 
słodycz zawładnęła zmysłami.
Za oknem resztka zimy oblana słońcem.
Na parapecie bukiet kwiatów w szklanym wazonie.
Nieco przebrzmiały.
W głowie myśl,
że już nic nie jest takie, jak dawniej.
Dziś nawet tulipany więdną inaczej.
Z dnia na dzień bledną coraz bardziej,
ale stoją na baczność do samego końca.
Nie ma w tym więdnięciu ani omdlewania liści,
ani poetyckiego opadania płatków, płatek po płatku...
Piekarnik odzywa się niezbyt subtelnie.
Uchylam drzwi.
Ciepło rozpływa się po kuchni
Pierwszy kęs parzy podniebienie.
Miałam dobre przeczucie.






Pieczony pasternak z migdałami

1/2 kg pasternaku
3 łyżki oliwy
1 łyżeczka ziaren kolendry
1 łyżeczka ziaren kuminu
1 łyżeczka ziaren czarnej gorczycy
kilka gałązek świeżego tymianku
1/4 łyżeczki chili
pieprz
sól

Pasternak obrać i pokroić wzdłuż na cienkie kawałki.
Kolendrę, kumin i gorczycę utłuc lekko w moździerzu.
Do miski wsypać przyprawy, wlać oliwę, dodać szczyptę pieprzu i soli oraz pokrojony pasternak.
Dokładnie wymieszać, aby każdy kawałek był dobrze pokryty oliwą.
Pasternak przełożyć na blachę do pieczenia i włożyć do piekarnika rozgrzanego do 200 st. C.
Piec 30 minut.

dodatki
1 garść migdałów
garść listków natki pietruszki

Migdały uprażyć na suchej patelni i posiekać na dość grube kawałki.
Natkę drobno posiekać.

dressing
2 łyżki oliwy
1 łyżka soku z cytryny
1/2 łyżeczki miodu
1 ząbek czosnku
skórka z połowy cytryny
pieprz
sól

Oliwę wymieszać z sokiem z cytryny, dodać miód, posiekany ząbek czosnku i skórkę z cytryny.
Doprawić do smaku pieprzem i solą.

Upieczony pasternak przełożyć na półmisek, wymieszać z dresingiem,
posypać migdałami i natka pietruszki.
Podawać zaraz po upieczeniu.






Pierwsze w tym roku Sezonowe spotkanie z Amber
i pierwsze, niesamowicie smaczne i sycące, spotkanie z pasternakiem!




piątek, 27 stycznia 2017

Styczniowy dzień i słodycz cytrynowej tarty.






Niedzielny dzień.
Przez szyby styczeń sączy się
szary i mglisty.
Melancholijny.
Kot sąsiadów mruczy sennie
wyciągnięty na kolanach Pomocnika.
Za oknem nagie drzewo
delikatnie ugina się w takt wiatru.
Cisza w czterech ścianach.
Słychać tylko szum grzejników.
Odkładam na chwilę Czarny dom, Petera Maya.
Wysuwam kawałek siebie spod koca.
Sięgam po kolejny kawałek tarty.
Na podniebieniu rozpływa się cytrynowa słodycz.






Tarta cytrynowa

ciasto
190 g mąki pszennej typ 500
130 g zimnego masła
2-3 łyżki nierafinowanego cukru trzcinowego
2 łyżki kwaśnej śmietany
ziarenka z 1 laski wanilii
skórka otarta z 1 cytryny
szczypta soli
1 rozkłócone jajko

Ze wszystkich podanych składników, oprócz jajka, szybko zagnieść ciasto.
Ciasto rozwałkować i wyłożyć nim formę do tarty o średnicy 24 cm.
Włożyć do lodówki na minimum 30 minut.
Kiedy ciasto stwardnieje, nakłuć je widelcem
i włożyć do rozgrzanego do 200°C piekarnika.
Piec 20 minut.
Następnie wyjąć ciasto z piekarnika,
zmniejszyć temperaturę piekarnika do 160°C,
ciasto posmarować jajkiem i włożyć do piekarnika na kolejne 5 minut.

cytrynowe nadzienie
2 duże cytryny
4 jajka
100 g nierafinowanego cukru trzcinowego
100 ml śmietanki 30%

Skórkę cytryn zetrzeć na drobnej tarce.
Wycisnąć sok i przelać go przez sito do miski.
Do soku dodać cukier, jajka, śmietankę i skórkę cytrynową.
Całość dokładnie wymieszać, aż składniki połączą się w jednolitą masę.
Masę wylać na podpieczone ciasto i piec w 160°C przez 45 minut.
Wyjąć z piekarnika i chłodzić.

dekoracja, opcjonalnie
80 g nierafinowanego cukru trzcinowego
80 ml wody
1 cytryna pokrojona w plasterki

W garnku zagotować wodę z cukrem, dodać plasterki cytryny.
Gotować na małym ogniu przez 30 minut.
Wyjąć z syropu, ostudzić i udekorować nimi tartę.








poniedziałek, 16 stycznia 2017

Styczniowa Piekarnia i pumpernikiel dla niecierpliwych.



Za oknami biało.
Kubki parują zapachem kawy.
Świąteczne drzewko rozświetla niezbyt słoneczny poranek.
Owinięty szarym kocem zaczyn pracuje leniwie.
Nie wierzę, że coś na nim wyrośnie, 
ale mieszam, wyrabiam i czekam cierpliwie.
Czas płynie, ja czytam, on rośnie...
W pamięci próbuję odnaleźć dzień, 
w którym upiekłam mój pierwszy pumpernikiel.




Pumpernikiel dla niecierpliwych
na podstawie przepisu ze strony Chłopskie jadło

zaczyn
15 g drożdży
250 ml ciepłej wody
4 łyżki mąki pszennej typ 1850
4 łyżki mąki żytniej typ 720

Składniki dobrze wymieszać, przykryć i odstawiać na 24 godziny w ciepłe miejsce.

ciasto chlebowe
zaczyn
2 łyżki miodu
375 ml ciepłej wody
400 g mąki żytniej typ 2000
600 g mąki orkiszowej typ 2000
1 łyżka soli
4 łyżki oliwy
4 łyżki słodu jęczmiennego
25 ml mocnej kawy

Wszystkie składniki umieścić w dzieży miksera.
Wyrabiać ciasto przez 8-10 minut, aż będzie gładkie i dość elastyczne.
Można dodać więcej wody jeżeli ciasto jest zbyt suche.
Ciasto z mąki żytniej powinno być lekko klejące.
Ciasto natrzeć oliwą i odstawić do wyrośnięcia na 2-3 godziny, aż podwoi objętość.
Wyrośnięte ciasto zagnieść jeszcze raz, podzielić na dwie równe części
i włożyć do natłuszczonych foremek do chleba.
Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 1 godzinę.
Piec w 190°C przez 1 godzinę.
Podczas pieczenia można wstawić na dno piekarnika naczynie z wodą.





jest pumpernikiel zupełnie inny niż ten klasyczny, 
pieczony wiele godzin w niskiej temperaturze.
Mój niewiele miał wspólnego w tradycyjną wersja,
ale upiekłam go z wielką przyjemnością wspólnie z: