wtorek, 11 sierpnia 2015

Sierpniowa Piekarnia i bochenek toskańskiego chleba




Pane al forno, chleb pieczony w piecu opalanym drewnem. 
Te słowa zawsze wymawia się tutaj z pewnym nabożeństwem, 
choć przecież są symbolem najprostszego jedzenia - 
pane al forno to uosobienie cibo genuino.

By upiec chleb, Leana wstaje o czwartej rano. 
Nawet w najgorętsze dni można dostrzec ją, jak maszeruje przez miasteczko, 
niosąc wysoko na głowie stos gałęzi potrzebnych do rozpalenia pieca, 
a ułożonych na poduszce ze zwiniętego swetra. 
Drewno w forno wypala się do żaru i zostawia bochenki, 
by powoli się piekły, a delikatny drzewny aromat mógł przenikać do ciasta.

Piec Leany znajduje się na piętrze jej domu, który ma chyba z tysiąc lat. 
Od dziesięciu wieków piecze się tu chleb. [...] 
Świeże kromki są podstawą każdego obiadu i kolacji; 
wyciera się nimi z talerza resztki sosu z makaronu i soków warzywnych, 
co Włosi nazywają fare la scarpetta - „robieniem małego buta” - 
choć nikt nie potrafi wyjaśnić mi tego idiomu. 
Kiedy chleb zaczyna czerstwieć, 
Leana może przyrządzić z niego bruschettę
kromki opieka się i nakłada na nie mieszankę pomidorów, 
bazylii oraz oliwy z oliwek. 
W zimie najbardziej czerstwe kawałki chleba wkłada się do miski, 
do której nalewa się na przykład gęstą, rozgrzewającą zupę fasolową.

- Il pane non si butta mai via - mówi Leana, odkrajając mi kawałek. 
Proste, dobrze mi znane zdanie pokazuje, 
na jak wiele sposobów można wykorzystać chleb, 
i jak ważny jest on w cucina povera. -
Nigdy nie wyrzuca się chleba. 

Tracy Lawson, 
W miasteczku długowieczności. Rok przy włoskim stole. 




Chleb toskański
przepis ze strony Tuscany Chic

1000 g mąki typu 0 (użyłam pszennej typ 850)
700 ml ciepłej wody
50 g oliwy
2 łyżeczki cukru
14 g / 4,5 łyżeczki suszonych drożdży
10 g soli *

mąka do podsypania ciasta podczas wyrabiania

Rozpuścić drożdże w ciepłej wodzie. 
Należy pamiętać, że woda ma być tylko lekko ciepła.
Umieścić mąkę na blacie i dodawać po trochu wodę z drożdżami, 
a następnie dodać wszystkie pozostałe składniki 
i wyrabiać przez co najmniej 10 minut.
Włożyć ciasto do miski, przykryć wilgotną ściereczką 
i pozostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na nie mniej niż 2 godziny. 
Gdy ciasto jest wyrośnięte (powinno podwoić swoją objętość), 
trzeba je jeszcze raz zagnieść na blacie podsypanym mąką, 
a następnie podzielić je na dwie lub więcej części, uformować bochenki, 
przykryć ponownie wilgotną ściereczką i pozwolić odpocząć przez godzinę.
Ponieważ ciasto jest dość luźne, uformowane bochenki
można umieścić w koszykach do wyrastania, aby nie straciły kształtu.
Rozgrzać piekarnik z blachą do pieczenia do temperatury 230°C, 
włożyć bochenki i piec przez około 20 minut,
następnie zmniejszyć temperaturę do 200°C
i piec kolejne 20 minut, aż chleb zbrązowieje.

Uwagi!
Główną cechą toskańskiego chleba jest szczególnie miękki miąższ. 
Aby uzyskać ten efekt, ciasto powinno długo wyrastać i musi być bardzo miękkie,
stąd większa, niż w innych przepisach na chleb, ilość wody,
Aby uzyskać chrupiącą skórkę, należy umieścić w piekarniku
pojemnik z gorącą wodą podczas pierwszego etapu pieczenia,
a po upieczeniu zostawić chleb w wyłączonym piekarniku przez 10 minut.
Następnie chleb wyjąć z piekarnika i ostudzić na kratce.

* Charakterystyczną cechą prawdziwego toskańskiego chleba jest również brak soli,
o czym piszą Amber i Kamila, ale ja bez soli chleba sobie nie wyobrażam.  




Toskański chleb wybrała dla nas Amber,
a oto lista wszystkich piekących, którzy skusili się na popełnienie toskańskiego bochenka.:)













32 komentarze:

  1. Pięknie Ci się upiekł. Dziękuję za wspólne pieczenie i serdecznie pozdrawiam. Mój chlebek tutaj : http://www.polskazupa.pl/chleb-bialy-upieczony-w-ramach-sierpniowej-piekarni/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i do zobaczenia we wrześniu.:)

      Usuń
  2. Piękny! I pięknie wyrósł! Przepraszam za zbyt wczesną publikację - pomyłka, a zorientowałam się po paru godzinach. Pozdrawiam
    http://staregary.blogspot.com/2015/08/chleb-toskanski-sierpniowa-piekarnia.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rósł jak szalony.;) Nic nie szkodzi.:)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  3. Fantastyczny ten Twój bochenek i piękny cytat, też mnie kusił :)
    A mój chleb opiekunko wypieku tutaj
    http://ogrodybabilonu.blogspot.com/2015/08/chleb-toskanski.html

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym upiec ten chleb w prawdziwym piecu.:)
      Dzięki za kolejny wspólny bochenek!

      Usuń
  4. Piękny chleb i piękny cytat. Podaję link do mojego chleba: http://wposzukiwaniuslowlife.blogspot.com/2015/08/chleb-toskanski-w-sierpniowej-piekarni.html. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusi mnie jeszcze zakwasowa wersja.:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. Piękny chleb, miałam go w planie ale wymiękłam :( nadrobię jak piekarnik włączony nie będzie powodował udaru cieplnego moich kotów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, moje koty podczas pieczenia ulatniają się, by spędzić ten czas w bardziej sprzyjających dla nich warunkach.;) Chłodne głaski przesyłam Twoim kobietom, a Tobie ciepłe pozdrowienia.:)

      Usuń
  6. Muszę dorwać tę książkę! Podaję link i do mojego chleba - pierwszy raz zmobilizowałam się do pieczenia z Wami :)
    (Przepraszam za podwójny post, ale zły link mi się wkleił za pierwszym razem)

    http://baby-w-kuchni.blogspot.com/2015/08/chleb-toskanski-sierpniowa-piekarnia.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że do nas dołączyłaś.:))
      A po książkę sięgnij koniecznie.
      Ja wracam do niej co jakiś czas.

      Usuń
  7. Idealny cytat pod ten chleb. Muszę sięgnąć po tę książkę. Na urlopie ;)
    Bochen upiekł Ci się idealny :)

    http://nieladmalutki.blogspot.com/2015/08/chleb-toskanski-i-pyszne-pieczone.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak właśnie uważam.:)
      To idealna lektura na urlop, tylko czytaj , kiedy będziesz najedzona.;))
      Dzięki!

      Usuń
  8. Oj, jaki piękny, aż pachnie mi tu w domu twój chleb przez monitor , słowo honoru :) Ja miałam jeszcze gości i nie dałam rady upiec chleba w terminie , ale co się odwlecze to.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że zdążysz upiec ten chleb przed końcem lata, bo to idealny dla niego czas.:)
      Dziękuję i uściski ślę!

      Usuń
  9. Koniecznie muszę przeczytać tę książkę:-) Pięknie Ci się upiekł i szkoda, że to nie Twój smak:-) A poniżej link do mojego: http://zaciszekuchenne.blogspot.com/2015/08/chleb-toskanski.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkę polecam, jest baaaaardzoooooo smakowita.:)
      To nawet nie o smak chodzi, bo ten chleb pięknie przyjmuje wszystkie dodatki,
      ale ja po prostu nie przepadam za pieczywem lekkim jak puch.;)
      Ale Pomocnik Kuchenny był nim zachwycony!:))

      Usuń
  10. Dzięki za wspólne pieczenie...Troszkę z opóźnieniem podaję link...
    http://mojekucharzenie-bozena-1968.blogspot.com/2015/08/chleb-toskanski.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale jaki u Ciebie on ładny :) Oliwa i sól bardzo do niego pasują :) Dzięki za wspólne pieczenie i przepraszam za spóźnienie we wrzuceniu linki :)
    http://parawkuchni.blogspot.com/2015/08/sierpniowa-piekarnia-chleb-toskanski_11.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      Po znajomości Ci wybaczam.;))))
      Pozdrowienia!

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Żałuję tylko, że to nie byłam jej bohaterką.:)

      Usuń
  13. Chlebek zachwycający, upiekł Ci się wspaniale. Super zdjecia:) Sorry, ja również nieco pospieszyłam się z publikacją:) Miło mi było wziąć udział we wspólnym pieczeniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i liczę na kolejne wspólne pieczenie już we wrześniu.:)

      Usuń
  14. Magda,
    pięknie oddałaś toskański nastrój.
    Misteczko długowieczności wspaniale pokazuje toskańskie klimaty.
    Dziekuję za pieczenie i za listę i za wszystko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mi się udało.:)
      Cała przyjemność po mojej stronie.:)))
      Przesyłam uściski!

      Usuń
  15. To pierwsze zdjecie jest urzekajace... I do tego ten cytat...myslalam, ze Ty jestes teraz w Toskanii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby cudnie, gdybym mogła tam teraz być i poznać Leanę,
      która pozwoliłaby mi upiec chleb w swoim piecu... ehhh... rozmarzyłam się.:)

      Usuń