piątek, 18 października 2019

Sezonowo od A do M i La Parmigiana di Melanzane.





Powiesił nisko słońce, w którym lśnią mokre dni.
Wiatrem wyczesał rude czupryny drzew.
Pofarbował sumaki na ognisty tycjan.
Rozwinął na miejskich trawnikach dywany w kolorze sjeny.
Szkarłatem liści dzikiego wina oplótł mury i ogrodzenia.
Skrawki parków w mieście przystroił w ugry i ochry.
Ubrał dziewczynę z blond lokami w musztardowy płaszcz.
Przyturlał na taras kilka dyń w różnych odcieniach pomarańczu.
Posadził w doniczkach złociste chryzantemy.
Październik! Mój ulubiony kolor!







Zapiekanka z bakłażanów, pomidorów i sera

bakłażany

3 bakłażany ok 800 g
oliwa
pieprz
sól

Bakłażany pokroić na plastry grubości 1 cm.
Posmarować oliwą, oprószyć pieprzem oraz solą z obu stron i ułożyć na blasze.
Wstawić do piekarnika rozgrzanego do temperatury 200° z funkcją grilla.
Piec około 8 minut, obrócić i piec kolejne 8 minut lub do momentu aż będą złote.

sos pomidorowy
1 duża cebula
1 ząbek czosnku
800 g pieczonych pomidorów*
pieprz
sól
świeże oregano
świeża bazylia
oliwa

Cebulę pokroić w drobną kostkę, zeszklić na oliwie, dodać posiekany czosnek,
szczyptę pieprzu i soli oraz pokrojone pomidory.
Gotować na małym ogniu, aż pomidory się rozpadną, a sos lekko zgęstnieje.
Dodać po garści świeżego oregano i bazylii.
Doprawić pieprzem i solą, jeżeli to konieczne.

zapiekanka
200 g mozzarelli bawolej
80 g parmezanu

Na dno żaroodpornego naczynia wlać kilka łyżek sosu pomidorowego.
Ułożyć ciasno 1/3 plastrów bakłażana.
Na bakłażanach rozłożyć połowę mozzarelli i kilka łyżek sosu oraz garść tartego parmezanu.
Następnie ułożyć kolejną warstwę bakłażana, sos i parmezan.
Ostatnią warstwę bakłażana przykryć resztą sosu,
rozłożyć na nim drugą część mozzarelli i posypać parmezanem.
Wstawić do rozgrzanego piekarnika, piec w 200° przez 30 minut.

* zamiast pieczonych pomidorów można dodać pomidory z puszki lub passatę.








Namówiłam Amber na bakłażany,
a teraz zabieram Was za Jej Kuchenne Drzwi
na bakłażanowe przysmaki.
Chodźcie!





2 komentarze:

  1. To prawdziwa bakłażanowa uczta! Uwielbiam!
    Powiesił nisko słońce, w którym lśnią mokre dni...Taki październik to dla mnie początek udręki. Ale cieszę się ile się da z kolorów, które jeszcze mienią się w październikowym słońcu. Byle bliżej wiosny!
    I dziękuję za bakłażanowe gotowanie, pełne smaków przebrzmiałego lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapowiadają ciepło i słońce na najbliższe dni w Twoich stronach, więc jest się czym cieszyć. :)
      Trzymam kciuki, żeby piękny październik trwał jak najdłużej.
      Dziękuję za pyszne spotkanie!

      Usuń