Miały być lekko kwaskowe i pachnieć wanilią.
Miały mieć kremową konsystencję i różowy kolor.
Choć nie przepadam za różem na co dzień,
ani na policzkach, ani na spódniczkach,
to chciałam mieć różowe lody rabarbarowe.
Jak widać, nie można mieć wszystkiego ;)
Są kremowe i pyszne, ale ani trochę różowe.
Kolejny raz utwierdziłam się jednak w przekonaniu,
że wanilia i rabarbar, to naprawdę dobrana para.
Są kremowe i pyszne, ale ani trochę różowe.
Kolejny raz utwierdziłam się jednak w przekonaniu,
że wanilia i rabarbar, to naprawdę dobrana para.
200 ml mleka
200 ml słodkiej śmietanki
4 żółtka
50g cukru
laska wanilii
500g rabarbaru
1 łyżka cukru
sok z cytryny
Rabarbar pokroić w 1 cm kawałki, włożyć do garnka.
Dodać cukier, sok z cytryny i dusić na małym ogniu aż rabarbar zmięknie.
Ostudzić a następnie schłodzić w lodówce.
Wanilię przeciąć wzdłuż na pół i nożem wyjąć ziarenka.
Mleko i śmietanę z ziarenkami oraz laską zagotować i lekko ostudzić.
Żółtka z cukrem ubić na jasną, puszystą masę.
Ciepłe mleko ze śmietaną stopniowo wlewać do masy jajecznej, ciągle mieszając.
Całość przelać do garnka i mieszając podgrzewać na małym ogniu, aż masa zgęstnieje.
Nie doprowadzać do wrzenia.
Zdjąć z ognia, przelać do miski, przykryć folią i ostudzić.
Usunąć laskę wanilii i schłodzić w lodówce.
Przelać do maszyny do lodów i postępować zgodnie z jej instrukcją obsługi.
Gotową masę lodową dokładnie wymieszać z musem z rabarbaru i wstawić do zamrażalnika.
Po kilku godzinach lody są gotowe.