sobota, 17 maja 2014

Sezonowo od A do M i lody z pieczonego rabarbaru z nutką pomarańczy i wanilii





Jest nieodłącznym atrybutem maja,
tak jak bzy, konwalie i szparagi.
Jest wspomnieniem dzieciństwa,
kiedy królował na stołach w postaci
kompotu i drożdżowego placka.
Jest pamiątką po sąsiadach,
którzy wykopali go przed wyjazdem
i przynieśli nam w prezencie.
Rośnie dziś wśród wonnych ziół,
w cieniu czereśniowych drzew.
Jego liście z zacięciem konsumują ślimaki,
a jego łodygi z rozkoszą konsumuję ja.




Lody z pieczonego rabarbaru
z nutką pomarańczy i wanilii

500 g rabarbaru, tylko różowa część łodyg
4 łyżki brązowego cukru*
sok i skórka z 1 pomarańczy
laska wanilii
2 łyżki wody z kwiatu pomarańczy
1 łyżka miodu akacjowego
100 ml tłustego jogurtu  naturalnego

Rabarbar ułożyć w żaroodpornym naczyniu,
dodać sok i skórkę z pomarańczy,
cukier oraz ziarenka z jednej laski wanilii.
Wymieszać i wstawić do piekarnika
rozgrzanego do 180°C, piec 20 minut.
Następnie ostudzić i zmiksować z jogurtem,
miodem i wodą z kwiatu pomarańczy.
Dosłodzić, jeżeli to konieczne.
Schłodzić i przelać do maszyny do lodów,
a następnie postępować zgodnie z jej instrukcją
lub przelać masę lodową do płaskiego pojemnika,
włożyć do zamrażalnika i co pół godziny,
przy użyciu miksera, mieszać masę,
aż do uzyskania kremowej konsystencji.

*Dla mnie słodycz tych lodów jest idealna, ale dla niektórych mogą być one zbyt kwaśne,
dlatego przed włożeniem ich do maszyny sprawdź, czy dla Ciebie są wystarczająco słodkie.





czyli rabarbar, Amber i ja!



26 komentarzy:

  1. Jak slicznie rabarbarowo!
    Ja też myślałam o lodach...
    I też upiekłam rabarbar!
    Cudne to nasze majowe spotkanie.
    Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Może jeszcze zrobisz lody, rabarbar wciąż rośnie.
      Ja na pewno zrobię Twój rabarbarowy cydr!
      Cudne i dla mnie bardzo rabarbarowe,
      bo lody to nie jedyna rzecz, która wtedy powstała:)
      Dziękuję za Twoje towarzystwo!

      Usuń
  2. Co za piękny (łososiowy!) kolor! :D
    Mnie rabarbarowe dzieciństwo kojarzy się z laskami rabarbaru maczanymi w cukrze. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No weź, rabarbarowy to jest kolor!:P
      Ja zawsze jadłam bez cukru;)
      A co Ty tu robisz w sobotę wieczorem?
      Sio od komputera!;)

      Usuń
    2. Tak samo Ala, tak samo:-))

      Usuń
    3. :P
      A zaszalałam i weszłam na chwilę w sieć ;))
      Teraz znów i mi się przypomniało, że rabarbaru Zza Rzeki nie wzięłam :(

      Marzenko, że z cukrem? :) Pychotka!

      Usuń
    4. Pozazdrościłam Wam i też sobie zjadłam z cukrem;P

      Usuń
    5. No, że z cukrem;-))

      Usuń
  3. Takie lody to ja poproszę, fantastyczne połączenie smaków:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna porcja w zamrażalce, więc zapraszam!:)

      Usuń
  4. Nigdy nie robiłam lodów, ale może dlatego, że mogę się bez nich obejść rzadko kiedy nachodzi mnie nieodparta chęć na jedną gałkę, ale te z pieczonego rabarbaru intrygują i chętnie bym spróbowała w twoim wykonaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam często ochotę na lody, a że ich nie kupuję, to sobie robię:)
      Te moje to takie oszukane, bo bez jajek, ale zapewniam, że są pyszne!

      Usuń
  5. Pobudziłaś moje zmysły na całego:-)) Pozdrawiam z Ostrzeszowa:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      A co Ty w Ostrzeszowie... ?

      Usuń
    2. Byłam na weekend:-)

      Usuń
    3. W celach wypoczynkowych, czy doznań kulinarnych?;)

      Usuń
  6. Oooooooooo tak rabarbar znam z dzieciństwa , potem był trochę mniej modny , teraz ma swoje 5 minut i dobrze , bo ja go uwielbiam ,ale lodów z rabarbaru bez bicia się przyznaje , nie jadłam,a wyglądają tak dziewczyńsko , wręcz książniczkowo , mniam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że jest modny, bo przynajmniej można go kupić, jak ogrodowy się kończy;)
      Zawsze w sezonie robię lody rabarbarowe, ale dopiero w tym roku udało mi się uzyskać taki dziewczyński kolor;D

      Usuń
  7. Uwielbiam rabarbar w każdej postaci, zawsze tak było i wcale się nie przyznam od ilu lat :) Bajeczne te lody!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudownie zaprezentowane lody. Taca na której je podajesz, oprócz oczywiście lodów, jest piękna. Ciekawe czy lody wyjdą bez maszynki do lodów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Jeżeli będą często mieszane, to wyjdą na pewno,
      choć ich konsystencja będzie nieco inna niż tych z maszynki;)

      Usuń
  9. Pięknie mieć taką pamiątkę po kochanych sąsiadach. Ja od swoich dostałam miętę, która rozrosła się na pół skarpy - moi wciąż mieszkają obok. Lody rabarbarowe muszą być bardzo smaczne, choć dla mnie to zawsze rabarbarowy kompot będzie numerem jeden. To jeden z moich kulinarnych evergreenów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie numerem jeden jest drożdżowe z rabarbarem i dużą ilością kruszonki:)

      Usuń
  10. Rabarbarowe lody...jej...Jakie cudne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podobają:))))

      Usuń