środa, 10 września 2014

Leśne opowieści i grillowane pieczarki





Wybraliśmy się z koszem do lasu.
Słońce prześwitywało przez korony drzew,
pająki czekały w sieciach na poranną zdobycz,
a my wytężaliśmy wzrok w poszukiwaniu brązowych kapeluszy.
Chodząc po mokrym poszyciu, mijaliśmy butelki, puszki i papierki,
podziwialiśmy muchomory i wsłuchiwaliśmy się w odgłosy lasu. 
Wróciliśmy do domu z kilkoma jadalnymi okazami, 
które zamiast zaspokoić nasze apetyty, trafiły do suszenia 
i ku uciesze innych zmysłów zachwycały zapachem aż do wieczora.
Rozczarowana nieco grzybobraniem, zajrzałam do pudła, 
zerwałam kilka pieczarek, dodałam do nich trochę czosnku,
zamarynowałam w ziołach i usmażyłam na patelni grillowej.
W ten oto sposób zagłuszyłam chwilowo ochotę na leśny przysmak.
Pieczarki z domowej uprawy to nie to samo co prawdziwe grzyby, 
ale to również zupełnie coś innego niż pieczarki ze sklepu.
Próbowaliście kiedyś?




Grillowane pieczarki

500 g pieczarek, same kapelusze
2 łyżki oliwy z oliwek
2 ząbki czosnku
świeżo mielony czarny pieprz
szczypta suszonych ziół prowansalskich
szczypta soli
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
sok z połowy cytryny

W moździerzu utrzeć na pastę czosnek, sól, pieprz i zioła prowansalskie.
Dodać natkę pietruszki, oliwę, sok z cytryny i wymieszać z grzybami.
Zostawić pieczarki w marynacie na 30 minut.
Piec na grillu lub patelni grillowej po kilka minut z każdej strony.  





16 komentarzy:

  1. Uwielbiam ten poranny nastrój lasu i jego tajemnicę.
    Wdycham powietrze jeszcze z rosą, a las zaczyna śpiewać...
    Pieczarki z własnej hodowli niech będą, usmażone z czosnkiem mogą być obietnicą smaku prawdziwego grzyba.
    Pierwsze zdjęcie daje powody do myślenia,że to będą leśne kapelusze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też!:)
      Trochę im brakuje do prawdziwych grzybów, ale są naprawdę smaczne.
      Mam nadzieję, że leśne kapelusze pojawią się po kolejnej wyprawie do lasu:)

      Usuń
    2. Magda,zapomniałam napisaż,że kilka lat temu wyhodowałam w swojej piwnicy boczniaki na takim specjalnym podłożu . Zbiory były imponujące!

      Usuń
    3. Nasze boczniaki rosły pod tarasem i plony były również imponujące.
      Resztką nawet ślimaki nieźle się najadły;)

      Usuń
  2. A ja już dziś mam chandrę, bo przerabiam, mrożę i przygotowuje potrawy a M. ciągle mi je do domu znosi, chyba wyślę paczkę...
    Takie pieczarki ciekawie się zapowiadają, choć w mojej kuchni bardzo rzadko goszczą :)
    Miłego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila, wysyłaj, ja się nie obrażę!:)
      U mnie też pieczarki sporadycznie, ale te domowe chyba będą częściej gościć.
      Uściski!

      Usuń
  3. A my trochę nazbieraliśmy w niedzielę. :) Suszą się jeszcze w suszarce i już mnie denerwuje ten zapach :/
    Pieczarki z własnej hodowli? Nie jadłam! Wyglądają bardzo grzybowo, a nie pieczarkowo :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam zapach suszonych grzybów.
      Jak dla mnie mogą pachnieć całą zimę;)
      I smakują też bardziej grzybowo:)

      Usuń
  4. Domowa uprawa . Super pomysl . Grilowane pieczarki wygladaja apetycznie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i polecam domowa uprawę pieczarek!:)

      Usuń
  5. czy ja dobrze zrozumiałam, ze masz domową uprawę pieczarek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Olu, w kartonie i w zasadzie to prawie jej już nie ma;)

      Usuń
  6. nigdy nie jadłam pieczarek z domowej uprawy, natomiast u mnie w ogrodzie wysyp kani:-)
    Niestety część z nich uschła, bo nie mieliśmy czasu... zajęci przygotowaniami do ślubu i wesela Córci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara!:)
      Nie ma co żałować, w końcu są rzeczy ważne i ważniejsze:))

      Usuń
  7. Domowa hodowla pieczarek??ale jak:)
    Zapach suszonych grzybów uwielbiam:)potrafię wręcz siedzieć i wtykać noś w suszarkę:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo proste:)
      Kupujesz specjalne podłoże, wsadzasz je do skrzynki,zraszasz wodą,
      a po jakimś czasie zaczynają pojawiać się białe główki;))
      Zapach suszonych grzybów to nieodłączny atrybut jesieni i ja też go uwielbiam:)

      Usuń