wtorek, 21 kwietnia 2015

Kwietniowa Piekarnia i zawijane bułeczki ze szpinakiem






Zbudzić się, zerwać, uchylić firanek,
Wyjrzeć w kwietniowy, błękitny poranek,
[...]
Obejść kasztany, których pąki, lśniące
Nowymi soki, łowią chciwie słońce
I główki śmiało w przestrzeń prą błękitną,
Czując, że jutro w śnieżną kiść zakwitną...


Chodzić po słońcu - powoli - jak we śnie,
Wokoło sadu, gdzie kwitną czereśnie,
[...]
Ginąć w tej woni sadów i błękicie.
Pić to wokoło budzące się życie
[...]


Konstanty Maria Górski


Wystarczyło kilka słonecznych dni, aby ogród zmienił się nie do poznania.
Zakwitły czereśniowe drzewa, zazieleniły się pnącza i krzewy,
trawa nabrała soczystej barwy, a zioła pną się w górę jak szalone.
W ten cudownie wiosenny krajobraz za oknem
idealnie wpisały się napchane szpinakową zielenią bułeczki,
które Tosia wybrała do kolejnego wydania Piekarni Amber.




Zawijane mini bułeczki ze szpinakiem
na podstawie przepisu Tosi

szpinak

150 g mrożonego szpinaku
50 g fety
ząbek czosnku
pieprz

Szpinak wrzucić do garnka i podgrzewać na małym ogniu, 
aż się rozmrozi, a cała woda wyparuje. 
Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i pokruszoną fetę.
Wymieszać, doprawić do smaku czarnym pieprzem i ostudzić.

ciasto
225 g mąki typ 650 + 50 g + do podsypania
3 g suszonych drożdży
150 ml letniej wody
3/4 łyżeczki soli
wcześniej przygotowany szpinak

225 g mąki połączyć z drożdżami i solą. 
Wlać letnią wodę i wyrabiać ciasto przez kilka minut, aż będzie elastyczne. 
Jeżeli będzie zbyt klejące, dodać 1-2 łyżki mąki.
Ciasto podzielić na dwie części.
Jedną włożyć do miski, przykryć i odstawić do wyrośnięcia.
Do drugiej części dodać szpinak oraz 100 g mąki.
Wyrabiać kilka minut, aż ciasto będzie elastyczne i zielone. 
Jeżeli będzie zbyt rzadkie, podsypać odrobiną mąki.
Zielone ciasto przykryć i również odstawić do wyrośnięcia.
Czas wyrastania to około 1-1,5 godziny.
Wyrośnięte białe ciasto ułożyć na oprószonym mąką blacie
i rozwałkować na prostokąt o grubości około 0,5 cm. 
Zielone ciasto rozwałkować na prostokąt o 1 cm krótszy. 
Zielony prostokąt ułożyć na białym i zawinąć wzdłuż dłuższego boku jak roladę.
Roladę podzielić na 8-10 części.
Bułeczki ułożyć na blasze wyłożonej pergaminem, 
przykryć i zostawić na godzinę do wyrośnięcia.
Wyrośnięte bułeczki skropić oliwą i włożyć do piekarnika rozgrzanego do 200°C.
Piec przez 10 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 180°C
i piec kolejne 10-15 minut, aż będą lekko rumiane. 
Studzić na kuchennej kratce.


38 komentarzy:

  1. Urocze jak wiosna!
    Zielone ma moc.
    Pozdrawiam i dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był idealny wybór na ten wiosenny czas!
      Dziękuję i moc uścisków ślę.

      Usuń
  2. Zielono mi, jak tak patrzę na te nasze wypieki:-) I były mięciutkie? Bo na takie wyglądają ;-) Cudnie pokazane:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oto chodzi! Wiosna na zewnątrz, wiosna w kuchni!
      Bardzo mięciutkie, jak puch.
      Dziękuję!

      Usuń
  3. Kwietniowo, wiosennie, zielono i smacznie! Piękne te Twoje bułeczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo robione z miłością i wiosennym nastrojem.:)
      Dziękuję!

      Usuń
  4. Śliczne! fajnie, że takie malutkie. Ja tym razem nie zdążyłam , ale postaram się nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale takie malutkie mają to do siebie, że znikają szybciej niż duże.;))
      Koniecznie musisz nadrobić, bo są pyszne.:)

      Usuń
  5. Super! Pięknie optymistyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. piekne i optymistycznie zielone! ciekawa jestem ich smaku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawość to pierwszy stopień do upieczenia tych bułeczek.:)

      Usuń
  7. Fiu fiu jaka fotorelacja , a bułki normalnie urywają :D
    Ja musiałam przesunąć czas ich pieczenia na pewien czas , ale podobno co się odwlecze to nie uciecze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))
      Będę ich u Ciebie wypatrywać, a wiesz, to zobowiązuje.;)

      Usuń
  8. Twoje bułki chyba najbardziej podobne do moich, ale nie takie koślawe jak moje :) Pozdrawiam i dziękuję za wspólne pieczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu te bardziej koślawe uciekły z kadru.;))
      Do następnego!

      Usuń
  9. Magdo-piękne ślimaczki i zdjęcia jak zawsze niesamowite :) Miło było piec z Tobą, pozdrawiam serdecznie M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, dziękuję i przesyłam wiosenne pozdrowienia!:)

      Usuń
  10. Jakie piękne! I bułki, i zdjęcia. Dziękuję za wspólny czas w Kwietniowej Piekarni i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, dziękuję i do zobaczenia przy kolejnym pysznym wypieku.:)

      Usuń
  11. Alee pięknie się udały, bułeczki i zdjęcia cieszą oczy.
    Dziękuję za wspólną zabawę i pozdrawiam,
    Tosia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tosiu, jaki przepis, takie bułeczki:)
      Dziękuję za tę niezwykle wiosenną i pyszna propozycję.:)

      Usuń
  12. O, i dobrze, że zajrzałam po naleśnikach. I tak się trochę obśliniam, ale przynajmniej nie ssie w żołądku. :)
    Śliczności i zapewne pyszności.

    Idę jeszcze poszperać u Ciebie, bo ostatnio też z czasem (lub raczej z jego organizacją) źle stoję i mam zaległości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bułeczki niezwykle proste w wykonaniu, więc może się skusisz?:)

      Oby czas był dla nas nieco łaskawszy Jolu!:)

      Usuń
  13. Wyglądają bajecznie! Podejrzewam, że nawet mój tata - dawno, dawno temu skutecznie zniechęcony do spożywania szpinaku - by się skusił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzeba upiec i się przekonać.:)

      Usuń