piątek, 6 lutego 2015

Zimowy dzień i śledzie z suszonymi pomidorami, orzechami i bazylią





Jeden prawdziwie zimowy dzień.
Trawy zasypane lśniącym puchem.
Na krzewach zastygłe lodowe korale.
Błękitne niebo, drzewa oprószone bielą.
Ptasi śpiewak z główką wyciągniętą w stronę słońca.
Koty na parapetach podekscytowane jego bliskością. 
Odstawiam na blat kuchenny donicę z bazylią, która przeszkadza Dyziowi 
w pełni rozkoszować się wyimaginowanym polowaniem.
Nawet dźwięk krojonego na desce śledzia nie jest w stanie oderwać go od łowów.
Dołączam do obserwatorów toczącego się za oknem przedstawienia.
Na szybach pojawia się coraz więcej odcisków łap i nosów.
Z pokoju obok dochodzą odgłosy pękających łupinek orzechów.




Śledzie z suszonymi pomidorami, orzechami i bazylią

5 wymoczonych płatów śledziowych
10 połówek suszonych pomidorów z zalewy
30 g orzechów włoskich
10 listków bazylii
ząbek czosnku, opcjonalnie
oliwa lub olej
kropla lub dwie białego octu balsamicznego

Pomidory pokroić w paski, orzechy grubo posiekać,
śledzie pokroić na centymetrowe kawałki.
W słoiku układać warstwami śledzie, pomidory,
orzechy, plasterki czosnku i listki bazylii.
Oliwę lub olej wymieszać z odrobiną octu balsamicznego
i zalać nią zwartość słoika.
Zamknąć i odstawić w chłodne miejsce na 2-3 dni.




Niech weekend przyniesie Wam mnóstwo słońca!



32 komentarze:

  1. jestem jak najbardziej na tak, fajny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Olu, że Ci się podoba.:)

      Usuń
  2. Śniegu mało, słonko wychodzi za chmurki, apetyt na śledzie mam :) Miłego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas dziś śniegu brak, słonko nawet na chwilę nie wyszło zza chmur,
      ale mam nadzieję, że weekend przyniesie powtórkę sprzed tygodnia.:)
      Miłego i słonecznego więc!

      Usuń
  3. Już widzę tańczącego na parapecie Dyzia :D i te łapy na szybie :))
    Śledziki cudowne, pięknie wyglądają.
    Zmiany wizualne widzę tu - fajne :) ja do zmian u siebie szykuję się od kilku miesięcy... Może Ty i Marzena mnie zmobilizujecie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co one wyprawiały widząc tego ptaka... komedia!:D
      Ziółka nieco ucierpiały zanim zdążyłam je zdjąć z parapetu.;)
      Śledziki smakują też całkiem nieźle, choć połączenie może nie całkiem oczywiste.;))
      Chyba nie myślisz, że moje zmiany tak z dnia na dzień?:)

      Usuń
    2. :)))
      Bazylia nie wiem, ale reszta fajnie mi się w wyobraźni komponuje :)
      Myślę, że nie ;)) wiem wiem, maupa jestem ;)

      Usuń
    3. Ja tego nie napisałam.;))

      Usuń
  4. Piękny słoiczek!
    Śledzie zimą pożeram w wielkich ilościach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pewnie bez orzechów, co?;)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  5. Bajeczny ten słoik! Zabrałabym go do siebie ;) Uwielbiam śledzie i takie niecodzienne połączenia bardzo ciesza moje podniebienie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o śledzie, to zawsze zastanawiam się, czy trafię na takie połączenie, które naprawdę nie przypadnie mi do gustu. Coraz częściej jednak przekonuję się do teorii, że śledź przyjmie wszystko.;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. O i u Ciebie zmiany:-) Śledzie uwielbiam w każdej postaci, a Twoje wyglądają tak rasowo...-) Tylko żal, że tak daleko ten słoik stoi;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      Oj tam, dwa dni i taki sam słoiczek możesz mieć u siebie.;))

      Usuń
  7. Doskonałe zdjęcia rekompensują mi możliwość zrobienia i spróbowania , przynajmniej przez jakiś czas ze względów zdrowotnych, ale nie przejdę obojętnie, tylko zapiszę i zrobię w sprzyjającej mi chwili. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, blog ascetyczny, elegancki, ale mimo korzystnych zmian interfejsu , brak mi cudnych konwalii, wrzuć je chociaż w prawej kolumnie,bo świetnie Ciebie identyfikowały. To taka moja sugestia. :)

      Usuń
    2. O ! Kuchnia! Są konwalie, ale takie delikatniutkie,że nie zauważyłam, przepraszam...

      Usuń
    3. Bożenko, szybkiego powrotu do zdrowia i do pełnego smakowania.:)

      Czyli takie konwalie mogą być?:)
      W maju na pewno pojawią się nowe.;)
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
    4. Wszystko u Ciebie jest cudne. Ale najpiękniejsze jest to,że
      starasz się wychodzić na przeciw sugestiom,
      a majowe konwalie będą dopełnieniem bardzo korzystnych zmian.
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Koty=ciągłe atrakcje dla właścicieli :) Ciągłe mycie szyb i drzwi balkonowych :) U mnie juz trzeci rok karmnik wypełniony smakołykami zimą wisi i zachęcić nie może żadnego ptaszka. Bo... kocury mają na niego oko. Ciągle siedzą przylepione do szyby i szczękają zębami na te małe, pierzaste biedactwa.
    Śledziki wyglądają zjawiskowo! Uwielbiam! Na pewno były pyszne :) Pozdrawiam ciepło. Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, z nimi nie można narzekać na brak rozrywki, a przynajmniej na brak powodów do kolejnego mycia szyb czy podłogi.;) U mnie karmnik nie ma racji bytu. Koty wychodzące, nie chcę im ułatwiać polowania.;)
      Dziękuję Doroto i pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  9. Juz je lubie:) Nigdy co prawda jeszcze takiego polaczenia nie probowalam, ale wydaje sie byc idealne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy idealne, ale na pewno smaczne.:)

      Usuń
  10. Wszystko lubię co jest w Twoim słoiku: nie wiem co najbardziej? :-)
    A u mnie zima jest drugi tydzień i szybko nie odpuści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śledzie?;))
      Zazdroszczę zimy, u mnie już bliżej do wiosny.

      Usuń
  11. Cudnie wyglądają, a że uwielbiamy śledzie to kradniemy przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się niezmiernie i życzę smacznego!:))

      Usuń
  12. Ohoho! Na takie śledzie to ja mam chęć. Chyba w przyszłym tygodniu poczynię :)

    OdpowiedzUsuń