środa, 7 sierpnia 2013

Nieznane okazało się miejscem cudownym...


...spokojnym i cichym.


Z pomostem tylko dla nas.


Z czystą wodą w jeziorze.


Z uroczymi zakątkami.


Z rybami, których nikt nie chciał skrobać.


Z ogniskiem rozpalonym nocą.


Z pieczonkami pieczonymi w żarze.
Znacie? 



Z gościem niespodziewanym, 
który za dnia chował się w cieniu naszych leżaków,
a nocą niepostrzeżenie zakradł się na mój śpiwór :)


Z nieco jesiennym klimatem po burzy.


Znów jesień chodzi mi po głowie...
;)



36 komentarzy:

  1. uwielbiam takie klimaty! piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. przepięknie! cóż za swojski klimat! prawie jak u nas na Mazurach :)
    a w takie upalne i skwarne dni marzę o złotej jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko ludzi chyba znacznie mniej niż na Mazurach;)
      Nie dziwię się, że marzysz o jesieni,
      u nas też upalnie mimo deszczu:)

      Usuń
  3. Pięknie!!!
    Ja nigdy prawdziwych pieczonek nie jadłam, ale znam bo moja Babcia robiła ich substytut (z Zagłębia pochodziła) Cudne miejsce a pieczonek zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja pieczonki poznałam dzięki moim znajomym ze Śląska właśnie:)
      Wcześniej o nich nie słyszałam.
      W takich okolicznościach przyrody smakowały wybornie:)
      A dlaczego substytut? Z piekarnika?

      Usuń
  4. Piękne miejsce. Cudownych wakacji życzę :)
    Pieczonek niestety nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, niestety to był tylko krótki wyjazd i już się skończył;)
      Jeżeli kiedyś będziesz miała okazję,
      to spróbuj koniecznie pieczonek, polecam:)

      Usuń
  5. Warto było, oj warto :) Do miłego!

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne miejsce, mam nadzieję, że nie tylko na zdjęciach tak odludne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu właśnie dlatego tak mi się podobało!
      Na palcach jednej ręki policzyć można było osoby,
      które oprócz nas tam obozowały:)
      A teren ogromny!

      Usuń
  7. Jak Twój post pasuje do mojego ostatniego!
    Piękny weekend mieliście. Jestem pod wrażeniem tej czystej wody :))
    O pieczonce słyszałam, ale nie jadłam. Pyszna zapewne, co? :)

    Za jesienią tęsknię. Za kolorowymi liśćmi, za sweterkiem, który trzeba na siebie narzucić i nawet za wieczornym deszczem gdy za oknem już ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Oj piękny, szkoda tylko, że taki krótki;)
      Woda mnie zaskoczyła niesamowicie.
      Parę kilometrów dalej było strzeżone kąpielisko
      i tam woda już niestety nie taka czysta;)
      Pieczonki istotnie pyszne, ale nie ma się co dziwić,
      bo fachowiec je przygotowywał, ze samego śląska;))

      Ja już też tęsknię coraz bardziej:)
      To wszystko przez te upały!
      Ale ja nie narzekam...;)

      Usuń
    2. Hahaha! Nie, nie, nie ma co narzekać :P absolutnie!
      Tak po prostu fajnie jak będzie jesień ;))

      Usuń
  8. Bo jesień w porzo jest. :)

    PS. Miejsce piękne; przeczuwam, że odreagowałaś pobyt nad morzem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pewnie, że jest:)

      PS. Szczerze przyznam, że w takich miejscach odpoczywam najbardziej.
      W tłumie ta umiejętność jakby zanika;)
      A że na tłumy nad morzem akurat trafiłam, no cóż, trzeba było odreagować;)

      Usuń
  9. ależ widoki:) niesamowicie urokliwe miejsce:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Magda, nie wywołuj wilka z lasu! Chodzi o tę jesień;-) Zdjęcia cudne:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcale nie wywołuję, to przyroda mnie do tym jesiennych myśli skłania;))

      Usuń
  11. Bajeczne miejsce! Pieczonki jadlam kilka razy w dziecinstwie, bedac na wsi u babci. Chodza za mna od lat, kiedys zrobie, czekam na jesien, choc o nia trudno u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, szczególnie podczas upałów:)
      Zazdroszczę babcinych pieczonek, musiały być pyszne!
      Pakuj się i przyjeżdżaj do Polski na naszą piękną złotą jesień;)

      Usuń
  12. Oj pięknie tam mieliście... zdjęcia mówią same za siebie, słowa są niepotrzebne...
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie zbytnio się nie rozpisywałam;)

      Usuń
  13. Piękne miejsce. Jeśli można zapytać- jaki to region Polski ?
    Co to takiego są pieczonki ?
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pewnie, że można, to Zachodniopomorskie:)
      Jakbyś chciała się wybrać, co szczerze polecam,
      to adres znajdziesz tu:http://piaseczno16.pl.tl/
      Pieczonki to nic innego jak pieczone w żarze,
      w szczelnie zamkniętym żeliwnym garnku,
      ziemniaki, cebula, marchew, kiełbasa i boczek,
      doprawione pieprzem i solą.
      Pewnie są jeszcze jakieś wariacje tego dania,
      ale to jest chyba najbardziej podstawowa wersja.
      Pozdrawiam!:)

      Usuń