wtorek, 19 maja 2015

Majowa Piekarnia, niezapominajki i chleb orkiszowy z kaszą gryczaną





Wyjątkowo wcześnie rozpoczęty poranek.
Ciepły sweter narzucony na piżamę.
Słońce nieśmiało przebija się przez grubą warstwę chmur.
Młodszy kot ociera się o moje nogi i wydaje dziwne dźwięki.
Napełniam miseczki i wtulam policzek w mruczące futro.
Nastawiam kawę i zaglądam do miski z zaczynem.
Zakwas słabo działa...
Z dużym kubkiem kawy wychodzę do ogrodu.
Na próżno szukam kwiatów w liściach konwalii.
Chwalę rukolę, która mimo chłodów pięknie kiełkuje.
Sprawdzam czy przyjął się posadzony niedawno estragon.
Mój wzrok przyciąga zarośnięty niezapominajkami ogród sąsiadów.
Kilka niebieskich kwiatków spogląda na mnie przez szpary w płocie.
Konspiracyjnie sięgam przez jedną z nich i zrywam kilka gałązek.
Ustawiam je na stole, przy którym zjemy wkrótce śniadanie.
W oczekiwaniu na powrót Pomocnika Kuchennego
nastawiam drożdżowy zaczyn i gotuję podwójną porcję kaszy.
Kilka godzin później słońce wciąż toczy walkę z chmurami,
a ja wyciągam z piekarnika dwa pachnące kaszą bochenki,
które do Majowej Piekarni Amber wybrała Ela.




Chleb orkiszowy z kaszą gryczaną
przepis Trufli

Wersja I
zaczyn zakwasowy
2 łyżki zakwasu
210 g wody
165 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej typ 2000

Wymieszać, przykryć szczelnie, zostawić w temp. pokojowej na 12-24 godz.

Wersja II
zaczyn drożdżowy
3/4 łyżeczki drożdży instant (2 g)
190 g letniej wody
165 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej typ 2000

Wymieszać, przykryć szczelnie, zostawić w cieple na ok. 3-4 godz.

ciasto właściwe
1/2 szklanki palonej kaszy gryczanej - po ugotowaniu 1 pełna szklanka kaszy
cały zaczyn drożdżowy lub zakwasowy
160 g letniej wody
1/4 łyżeczki drożdży instant (w wypadku zaczynu na zakwasie, przy zaczynie drożdżowym - pominąć)
2 łyżeczki soli morskiej
2 łyżeczki płynnego miodu/ syropu z agawy
300 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej typ 2000

Do wody dodać zaczyn, wymieszać, dodać resztę składników,
miksować na średnich obrotach ok. 1-2 min.
Przelać do foremki wysmarowanej olejem i wysypanej otrębami,
odstawić w ciepłe miejsce, do wyrośnięcia.
Ciasto ma wypełnić foremkę do brzegów.
Wyrośnięty chleb posmarować olejem roślinnym.
Piec 15 min w 220°C i 45 min w 190°C.
Studzić na kratce, kroić po zupełnym ostudzeniu.
W kolejnych dniach po upieczeniu, chleb jest doskonały po opieczeniu w tosterze.






Skład Majowej Piekarni:


37 komentarzy:

  1. Uwielbiam czytać o tych Twoich powolnych porankach :)
    Te niezapominajki idealnie wpisują się w taki dzień :)

    A chleb, no cóż, idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uwielbiam, kiedy się zdarzają.:)
      Mam nadzieję, że sąsiedzi nie zauważyli braków w plantacji.;))

      Biorąc pod uwagę, że drożdżowa wersja wyszła mi z foremki jeszcze przed pieczeniem,
      to rzeczywiście wygląda całkiem nieźle.;)))

      Usuń
  2. Niezapominajki to są kwiatki z bajki :)
    Cudnie u Ciebie, powolnie!
    Zjadłabym pajdę tego chleba w Twoim towarzystwie :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I z ogródka sąsiadów.;)))
      Tak lubię najbardziej!
      Mam nadzieję, że to się kiedyś da zrobić.:)
      Ściskam!

      Usuń
  3. Ten chlebek z niezapominajkami to coś absolutnie wspaniałego!
    A powolne chwile są najpiękniejsze i najbardziej wartościowe.
    Pozdrawiam Cię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten duet to idealny pocieszyciel w niezbyt słoneczny dzień.
      A niespieszne momenty dnia bardzo sobie cenię, szczególnie jeżeli mają zapach chleba.:)
      Pozdrawiam Aniu!

      Usuń
  4. Sie Konwalie rozpisały pięknie :)
    Czułam jakby ten kot o moje nogi się ocierał. Sweter tez był mój i piżama...
    Warto było niezapominajki capnąć, bo prezencję maja iście sielską :)
    Może jak będę duża... i jak będę miała czas, to kiedyś dołączę do Piekarni Amber...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      Dobrze, że są koty i ciepłe swetry, bo maj nas nie rozpieszcza wysokimi temperaturami.
      Warto, warto, bo pięknie się prezentują obok konwalii i bzu.:)
      Trzymam kciuki, żebyś znalazła czas na upieczenie z nami chleba kiedyś.:)
      Uściski!

      Usuń
  5. Tak obrazowo opisujesz, jakbym tam była :-) Ja nie dodałam drożdży ani grama, tylko sam zakwas. I nawet kasza w chlebie mi zasmakowała;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      A ja zrobiłam jeden na drożdżach i jeden na zakwasie z dodatkiem drożdży,
      bo mój zakwas coś ostatnio kaprysi.
      Super, że kasza posmakowała Ci w tej formie.:)

      Usuń
  6. Absolutnie doskonały. Bardzo piękne zdjęcia i opis. I pachnie chlebem aż do Piotrkowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Opalanko i polecam ten przepis, bo chleb pyszny.:)

      Usuń
  7. Pięknie! I chleb, i niezapominajki, i śniadaniowy czas. I wszystko razem. Aż błogo na duszy...:-). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodnie z duchem slow life.;)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  8. Pięknie Ci się upiekł!! Zdjęcia zachwycają i nie mogę oderwać od nich oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie Ci się upiekł :).
    Klimatyczne fotki...
    Do następnego !

    OdpowiedzUsuń
  10. Obłedny jest ten chlebek, a twoje zdjęcia przepiękne:) Pozdrawiam dziękuję za wspólny czas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, przepyszny!
      Dziękuję za miłe słowo i wspólny czas.:)

      Usuń
  11. to się nazywa zdrowy chleb!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniały chlebek :) Taki domowy najlepszy!

    OdpowiedzUsuń
  13. Pysznie wygląda :) Zwłaszcza tą kromke z masłem bym teraz zjadła; )

    OdpowiedzUsuń
  14. Pysznie wygląda :) Zwłaszcza tą kromke z masłem bym teraz zjadła; )

    OdpowiedzUsuń
  15. zostaję tu, sceneria bardzo mi odpowiada, chleb wygląda wybornie :) pozdrowienia M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozsiądź się wygodnie, a ja przygotuje nam herbatę.:)

      Usuń
  16. No cóż, chleby mamy takie same (znaczy się tak samo cudne i apetyczne), ale wygrywasz na zdjęcia ;)
    Pozdrawiam serdecznie i do wspólnego pieczenia w czerwcu
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, cudne w smaku i apetyczne, ale co do wyglądu moich bochenków to niestety mam pewne zastrzeżenia, ale obiecuję nad tym popracować wkrótce.;)))
      Pozdrawiam!

      Usuń
  17. Niezapominajki są takie piękne ,a twoich fotach są piękne tysiąc razy jeszcze bardziej
    Zdjęcia chleba tez śliczne (nie wiem nad czym chcesz pracować?) Ja mam słabość do twoich zdjęć ogromna , do twoich i Kingi z Green Moring

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alciu, Ty to naprawdę potrafisz wywołać ogromny uśmiech na mojej twarzy.:))))
      A popracować muszę na przykład nad tym, żeby mi ciasto z foremki przed pieczeniem nie wychodziło.;))

      Usuń
    2. Eeeeeeeee taki problem to pryszcz , znaczy się nawet dobrze , zakwas zdrowy :)

      Usuń
    3. Kiedy właśnie wylazł ten na zaczynie drożdżowym, a zakwas się na mnie obraził za to, że go nie używałam długo i coś słabo działa.;)

      Usuń
  18. Piękny :) I zdjęcia jak zawsze cieszą oko. Aż by się chciało sięgnąć po kromkę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pyszny, szczególnie wersja na zakwasie.:)

      Usuń