środa, 5 października 2011

Cukiniowe placki z fetą i pobudka o 3:39

Godzina 6:30. Rano!
Słyszę sygnał budzika i nie mogę w to uwierzyć.
Przecież dopiero zamknęłam oczy!
Zapomniałam już jak to jest, kiedy mieszka się pod jednym dachem
ze stworzeniem, które prowadzi odmienny tryb życia.
Dzisiejsza pobudka o 3:39 na długo wybiła nas ze snu.
Biorąc pod uwagę, że nie była to pierwsza nieprzespana noc w tym tygodniu,
miałam ochotę zrobić coś, co nie pozwoli temu małemu łobuzowi spać w ciągu dnia.
Nie miałam jednak pomysłu, co by to mogło być.
Dzielnie przetrwałam kilka długich godzin w pracy, padając od czasu do czasu nosem na biurko
i widząc oczami wyobraźni jak on smacznie sobie śpi. Zapewne w naszej sypialni!
Po powrocie do domu okazało się, że spał. Cóż innego mógł robić po ciężkiej nocy?!
Kiedy nas zobaczył przeciągnął się leniwie, dając do zrozumienia, że niechętnie przerywa drzemkę.
Mimo tego, już po kilku minutach zapomnieliśmy o jego nocnych szaleństwach.
Bo jak tu się gniewać, kiedy ma się przed sobą wielkie, zielone oczy,
o bardzo mądrym spojrzeniu, a do uszu dociera jakże przyjemne mruczenie?!
Dobrze, że w lodówce czekały placki z cukinii, które zrobiłam wczoraj.
Szybki obiad, a później krótka drzemka.
Trzeba sobie jakoś radzić z kocią osobowością ;)


Cukiniowe placki z fetą 

600g cukinii
1 łyżka posiekanego świeżego oregano
garść posiekanego szczypioru
garść posiekanej świeżej mięty
pieprz
sól
200g sera feta
1 łyżka soku z cytryny lub skórka z 1/2 cytryny
2 łyżki mąki
1 jajko

Cukinię zetrzeć na grubych oczkach, poczekać aż puści sok i dokładnie wycisnąć.
Dodać posiekane zioła, szczyptę pieprzu i soli, pokruszoną fetę oraz sok lub startą skórkę cytrynową.
Wymieszać z mąką i jajkiem. Smażyć po kilka minut z każdej strony na złoty kolor.
Podaję placki w temperaturze pokojowej w towarzystwie jogurtu lub sosu czosnkowego.

3 komentarze: