czwartek, 27 lutego 2014

Chleb orkiszowy okrągły jak pączek;)





Nie wymaga wielkiej troski.
Nigdy nie kaprysi.
Nie zawodzi.
Ratuje, kiedy brak czasu
na dokarmianie,
składanie,
pilnowanie temperatury.
Jest prosty w wykonaniu,
piękny w formie
i ma nieziemsko chrupiącą skórkę.
Choć różni się od tych ulubionych,
ciemnych, razowych, na zakwasie,
to jest zawsze mile widziany.
Zwykły, orkiszowy, na drożdżach.
Domowy, pachnący i bez wyrabiania.




Chleb orkiszowy bez wyrabiania

3 szklanki mąki chlebowej  orkiszowej 700
1/4 łyżeczki drożdży instant
czubata  łyżeczka soli
1 1/2 szklanki wody
otręby
żeliwny garnek z pokrywką

Wszystkie składniki wymieszać, przykryć i zostawić na blacie kuchennym na 12-18 godzin.
Piekarnik nastawić na 250°C i włożyć do niego żeliwny garnek z pokrywką.
Kiedy piekarnik osiągnie pożądaną temperaturę, ostrożnie wyjąć garnek,
wsypać na dno łyżkę otrębów i przełożyć  do niego ciasto.
Garnek przykryć i wstawić do piekarnika na 30 minut.
Po 30 minutach zdjąć pokrywkę, zmniejszyć temperaturę do 220°C i piec kolejne 15-20 minut.
Studzić  na kratce. 






53 komentarze:

  1. Haha! Też przekorni! :)))
    Bardzo podoba mi się taki pączek. :)
    Tylko nie mam takiego gara. :( Jeszcze! ;)
    A u Marty dziś znalazłam takie cudo http://codziszjemnasniadanie.pl/post/72893431118
    Czyż nie piękne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, zapomniałam użyć triku z linkiem:
      Chlebek u Marty

      Usuń
    2. Miały być oponki, ale kto by zniósł tyle słodyczy, biorąc pod uwagę,
      że właśnie skończyliśmy blachę ciasta drożdżowego;)
      U Marty wszystko jest piękne, nawet czekolada na gorąco!
      A ten chleb widziałam i mam zamiar upiec,
      ale wiesz, postanowienie musi nabrać mocy;))
      A ten trik to jak się robi?

      Usuń
    3. Ja bym nie zniosła tyle słodyczy. ;)
      Na Marty zdjęcia można się gapić godzinami!
      Oj tak, moc postanowień jest najważniejsza! ;)))
      Wyślę Ci @ z instrukcją triku. :)

      Usuń
    4. ja też bym chciała taką instrukcję :)))

      Usuń
    5. Ciekawa ta instrukcja triku, prawda Kamila?;))
      Szczególnie ta obrazkowa część;D

      Usuń
    6. Obrazek bardzo ale to bardzo mi się podoba :)
      Może choć raz dowiedziałyśmy się jako pierwsze, bo normalnie to zawsze na samym końcu. Co nie :)

      Usuń
    7. Właśnie!:)
      Ale mam nadzieję, że zaproszenia dostaniemy w tym samym czasie co inni;)))

      Usuń
  2. Matko, jaki on piękny! Znam go, lubię robić i u mnie schodzi najchętniej.
    Piękny jest Twój, aż by się chciało go powąchać, a potem obedrzeć ze skórki, schrupać ją i wyjeść miąższ... I po co ja tu przyszłam?? Teraz umieram z głodu :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      U nas jednak najchętniej żytnie na zakwasie, albo bagietki,
      ale biorąc pod uwagę nakład pracy, tym chlebem trudno pogardzić;)
      A dlaczego Ty GosiAnko głodna o tej porze chodzisz?
      Nie było czasu na śniadanko?

      Usuń
    2. Jadłam śniadanko o 8, więc do 11 już zdążyłam zgłodnieć. :(

      Usuń
    3. A gdzie drugie śniadanko w takim razie się podziało?:)

      Usuń
  3. Piętka z chleba za pączka? Może być? Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  4. wyszedł pięknie, mnie kojarzy się z księżycem w pełni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Księżyc w pełni też okrągły jak pączek;))

      Usuń
  5. Teraz po zżarciu pączka to mam wyrzuty sumienia i chętnie zamieniłabym na kromeczkę Twojego pączusia;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przestań, spalisz na zumbie;))

      Usuń
    2. Mówiłam?!:)
      A tak przy okazji, wszędzie gdzie nie pójdę, widzę zumbę;)
      Wcześniej na to nie zwracałam uwagi:)

      Usuń
  6. Uwielbiam:-) orkiszowce, każe:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudny pączek!
    Nigdy takiego jeszcze nie robiłam, bo...szkoda mi czasu :D
    Pewnie jeszcze przyjdzie taki okres, że bede robic bez wyrabiania. Do tego czasu na pewno zakupię garnek żeliwny. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Z taką łatwością przychodzi Ci pieczenie 'prawdziwych' chlebów,
      że wątpię, abyś się kiedyś skusiła na ten typ pieczywa, ale kto wie, kto wie...;))
      I nie myśl sobie, że o warsztatach zapomniałyśmy!;)
      Wiosna już blisko, namiot gotowy;))
      Pozdrowienia!

      Usuń
  8. takie chleby, chrupiące i okrąglutkie, lubię najbardziej :) pyszny musiał być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie może być nawet kwadratowy,
      byle skórka była chrupiąca,
      a ta bosko chrupie, zresztą sama wiesz;)

      Usuń
  9. Powiem, że chętniej schrupałabym pajdę orkiszowca zamiast pączka :-)
    Przepis porywam. Mam garnek i mąkę orkiszową, może wyjdzie mi taki piękny pączek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wyjdzie!:)
      Pod warunkiem, że garnek okrągły, oczywiście;)

      Usuń
    2. Garnek okrągły a jakże. Dziś piękę.Dziewczyny, możecie i mnie zapraszać do swoich akcji? Jakaś opuszczona się czuję, czy coś...:-)

      Usuń
    3. Pączek wyszedł, ale lekko gnieciuchowaty:-) Zdaje się, że dodałam żytniej zamiast orkiszowej, nie podpisane były :-)
      Mąż mówi, że i tak lepszy niż z piekarni :-)

      Usuń
    4. Aniu, ale to żadna akcja, ja ten chleb sama, samiusieńka piekłam:)
      U Amber jest chlebowa akcja, ale widziałam, że już się zgłosiłaś:)
      Jeżeli użyłaś żytniej chlebowej, to mógł rzeczywiście wyjść nieco klejący w środku.
      A że lepszy niż z piekarni, to wiadomo, każdy domowy jest lepszy;))

      Usuń
  10. okrągły jak pączek, ale zdecydowanie smaczniejszy!!
    wygląda fantastycznie :) jeśli mam do wyboru, pajda domowego chleba i pączek zawsze stawiam na chleb

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pączkolubni na pewno będą protestować!;)
      Ja nie, bo też wolę świeży chleb, najlepiej z masełkiem:)

      Usuń
  11. Dzisiaj piekłam chleb tą samą metodą, ale z mąki pszennej, owsianej i żytniej z dodatkiem siemienia lnianego i ziarna słonecznika.
    Cudny ten Twój bochenek - pączuś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi dodatkami musiał być pyszny!
      Ta metoda daje wiele możliwości:)
      Dziękuję!

      Usuń
  12. Piekny! Ja wciaz nie odwazylam sie na pieczenie w garnku... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Beo, to najłatwiejszy chleb na świecie, nie ma się czego bać!;)

      Usuń
  13. Wspaniały! Nie mogę oderwać oczu od skórki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arniko, a jak ciężko oderwać od niej ręce;)

      Usuń
  14. W wersji orkiszowej nie próbował. I widzę, że najwyższy czas to zmienić. Twój pięknie się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wersję orkiszową lubię chyba najbardziej,
      choć pszenna z dodatkiem orzechów też pyszna:)

      Usuń
  15. ale chlebek, az slinka cieknie! raz odwazylam sie upiec cheb. Mniam, pyszny mi wyszedl, oprocz maki i drozdzy, dodalam tez otrebow owsianych i pszennych. Wyrosniety byl i smaczny, do tej pory jestem pelna podziwu dla moich umiejetnosci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro już się odważyłaś i smakował, to dlaczego nie upiekłaś ponownie?
      Ja się tak wciągnęłam w pieczenie, że od kilku lat nie kupuję pieczywa:)
      Namawiam gorąco na ponowne wykorzystanie tych umiejętności;)

      Usuń
  16. wygląda wspaniale, koniecznie musze go upiec, pozdrawiam serdecznie M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu:)
      Mam nadzieję, że posmakuje:)
      Pozdrowienia ślę!

      Usuń
  17. Chlebek jest rewelacyjny choć robiłam go z mąki orkiszowej pełnoziarnistej (bo tylko taką miałam... ) i nie jest taki piękny jak Twój! Zdecydowanie będę wracać do tego przepisu :)!Dziękuję za przepis i pozdrawiam :)!

    OdpowiedzUsuń