Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kapusta kiszona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kapusta kiszona. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 listopada 2021

Sezonowo od A do M i kiszonki na zdrowie!







Pory roku istnieją po to, by nigdy się nie znudzić, dlatego tak szybko o nich zapominamy. W krótkim czasie zacierają się rysy ostatniego sezonu i kolejna jesień będzie równie olśniewająca, co ostatnia.

Taras Prochaśko


Lubię listopadowy półmrok, deszcz i mgły.
Nagie gałęzie drzew na szarym tle nieba
i liście na ziemi.
Lubię wracać do ciepłego domu,
ogrzewać dłonie na kubku z gorącą herbatą,
zapalać świece i spędzać wieczory pod kocem.
Nie uciekam myślami do letnich dni.
Nie szukam pocieszenia w ciepłych krajach.
Obserwuję sikorki za kuchennym oknem
i nieustannie zmywam ślady kocich łap z podłogi.
Czekam na pierwszy śnieg, który nie zniknie
i zapraszam Amber na spotkanie przy kiszonkach.









Sałatka z kiszonych ogórków i pieczonych buraków

1 szklanka kiszonych ogórków pokrojonych w kostkę
1 szklanka pieczonych buraków pokrojonych w cienkie plasterki 
2 łyżki cebuli cukrowej pokrojonej w drobną kostkę
olej lniany
woda z kiszonych ogórków
natka pietruszki
pieprz
sól

Plasterki buraków włożyć do miski, doprawić  pieprzem, solą i wodą z ogórków.
Ułożyć na półmisku, na wierzchu posypać ogórkami i cebulą. 
Skropić olejem i posypać natką pietruszki.


Sałatka z kiszonej kapusty i pieczonych buraków

2 szklanki kiszonej kapusty z marchewką
1 szklanka pieczonych buraków, pokrojonych w drobną kostkę
2 łyżki cebuli cukrowej lub czerwonej, pokrojonej w drobną kostkę
olej lniany
natka pietruszki
pieprz
sól

Kapustę posiekać, wymieszać z burakami i cebulą.
Polać olejem lnianym, doprawić pieprzem i solą.
Przed podaniem posypać posiekaną natką pietruszki.








Chrupiące, pełne smaku i zdrowia.
Warto je jeść dla wzmocnienia odporności.
Moje ulubione, to te tradycyjne i bardzo dobrze Wam znane,
kiszona kapusta i ogórki,
bez których nie wyobrażam sobie mojej zimowej spiżarni.
Wiem, że Amber też bardzo lubi kiszonki
i jestem ciekawa, jakie przysmaki z nimi w roli głownej
znajdę dziś za Jej Kuchennymi Drzwiami. :)








środa, 27 lutego 2019

Sezonowo od A do M i pasztet z kiszonej kapusty





Coraz więcej wiosny wszędzie.
Wpada przez zamknięte okna autobusów.
Osiada na rzęsach przymrużonych powiek.
Rozbiera ze zbyt ciepłych płaszczy.
Wypełza z zakamarków ogrodu.
Pogania pąki na drzewach.
Nonszalancko wkrada się do mieszkania.
Obnaża niedoskonałości ścian i zakurzony rower.
Wywołuje uśmiech na twarzy i chęć porządkowania przestrzeni.
Chęć do pozbywania się tego co bezużyteczne.
Do zajrzenia w głąb i wykorzystania tego co zapomniane.






Pasztet z kiszonej kapusty
Na podstawie przepisu ze strony Am Mniam

1 szklanka kapusty kiszonej
1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
pół 300 g słoika pomidorów suszonych w oliwie
2 cebule
1 łyżka koncentratu pomidorowego
1 łyżeczka mielonego kminku
1 jajko
miód, około 1 łyżki
pieprz
sól
słonecznik

Cebule pokroić w kostkę i zeszklić na oliwie, dodać kminek, szczyptę pieprzu i soli,
posiekaną kiszoną kapustę, suszone pomidory, koncentrat i kilka łyżek wody.
Dusić około 10 minut, zdjąć z ognia, lekko przestudzić i zblendować na niezbyt gładka masę.
Następnie wymieszać z kaszą jaglaną, doprawić miodem, pieprzem oraz solą i wymieszać z jajkiem.
Formę do pieczenia wysmarować tłuszczem i obsypać słonecznikiem.
Przełożyć do niej masę i piec przez 40-45 minut w 180 st. C.
Pasztet kroić, kiedy całkowicie ostygnie.






Zawsze na przednówku mam ogromny apetyt na kiszonki
i to właśnie one są bohaterem dzisiejszego



wtorek, 25 marca 2014

Sezonowość od A do M, kapusta kiszona Basi i placki





Z zazdrością obserwuję mijającego mnie codziennie rowerzystę.
Dla mnie jest jeszcze za wcześnie.
Czekam aż wiatr nieco straci na sile,
a termometr wskaże parę stopni więcej o poranku.
Cierpliwie wyglądam słońca i szukam nowych kiełków w ogrodzie.
Wciąż powoli porządkuję przestrzeń wokół siebie
i czytam, jaki wpływ może mieć to na moje życie.
Robię przegląd spiżarni, w której coraz częściej
miejsce pełnych zajmują puste słoje i butelki.
O tej porze roku namiętnie wyjadamy wszystko co pomidorowe,
więc niewiele już zostało z pokaźnych zapasów soków,
pieczonych pomidorów, apetitek i ljutenicy.
Znikają też z półek małe słoiczki wypełnione letnimi owocami.
Poziomki wyjadane prosto ze słoika to dla mnie deser idealny!
Ostatni słój szparagowej fasolki wylądował w zupie,
ostatni ajwar idealnie pasował do fougasse,
a ostatni słoik kiszonej kapusty zamienił się w małe placki,
które przygotowałam podczas kolejnego spotkania z Amber.




Placki z kiszonej kapusty
Na podstawie przepisu z książki Domowe przysmaki

placki
200 g mąki, u mnie orkiszowa typ 2000
szczypta soli
250 ml jasnego piwa
2 jajka
1 łyżka posiekanego szczypiorku
400 g kapusty kiszonej
masło klarowane lub smalec do smażenia

dodatki
wędzony łosoś
wędzony pstrąg
śmietana
koperek
skórka cytryny

Z mąki, soli, piwa i jajek przygotować ciasto o konsystencji ciasta naleśnikowego.
Dodać szczypiorek i odstawić na 30 minut.
Kapustę osączyć, drobno posiekać i wymieszać z ciastem.
Placki smażyć na rozgrzanym maśle lub smalcu,
przez kilka minut z każdej strony, aż będą złote.
Gotowe placki okrasić dodatkami wedle uznania.




Kwas askorbinowy, konserwanty, przeciwutleniacze, polepszacze smaku i zapachu...
Po co narażać się na szkodliwe skutki ich działania?
Lepiej zrobić ją samodzielnie i czerpać korzyści z jej dobroczynnego wpływu na nasz organizm.
Szczególnie wiosną!




Kapusta kiszona w słoikach
Na podstawie przepisu Basi ze strony Mozaika życia

10 kg poszatkowanej kapusty
2 kg marchwi utartej na grubej tarce
18 dag soli niejodowanej

1 łyżka ziaren ziela angielskiego
¾ łyżki ziaren pieprzu
8 liści laurowych pokruszonych na kawałki

ziarna kminku

bardzo duża miska do wymieszania składników
wysterylizowane słoiki

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać 

i zostawić całość na około godzinę. 
Po godzinie leżakowania kapusta zmięknie i puści sok. 
Garść warzyw odcisnąć i włożyć do słoika,
a następnie dokładnie ubić zawartość słoika,
na przykład drewnianym tłuczkiem do drinków,
aby pozbyć się powietrza.
Powtarzać tę czynność, aż do napełnienia słoika.
Nie wypełniać słoików pod samą pokrywkę,
najlepiej zostawić około 1-1,5 cm wolnego miejsca.
Nadmiar soku należy wylać.
Słoiki zakręcić i przechowywać w chłodnym miejscu.
Kapusta już po 2-3 tygodniach nadaje się do jedzenia.