piątek, 22 kwietnia 2022

Sezonowo od A do M i purée z niedźwiedzim czosnkiem






Zimno.
Prace ogrodowe posuwają się w zwolnionym tempie.
Rozsady nie mieszczą się już na parapecie.
Weranda tonie w krzakach pomidorów.
W roślinach doniczkowych harcują ziemiórki,
a w spiżarni zamieszkał szkodnik.
Zapowiada się pracowity weekend.
Choć plany były zupełnie inne.









Ziemniaczane purée z czosnkiem niedźwiedzim

duży pęczek czosnku niedźwiedziego, około 80 g
1 kg mączystych ziemniaków
około 150 ml pełnotłustego mleka
około 50 g masła
gałka muszkatołowa
sól

Ziemniaki obrać i ugotować w osolonej wodzie.
Dokładnie odparować.
Mleko podgrzać.
Do ziemniaków dodać ciepłe mleko, masło i utłuc kiedy są gorące.
Jeżeli chcecie, aby purée miało aksamitną konsystencję użyjcie ręcznego miksera 
i zmiksujcie krótko ziemniaki końcówkami do ubijania piany.
Purée doprawić gałką muszkatołową i solą.
Dodać więcej masła lub mleka jeżeli to konieczne.
Czosnek niedźwiedzi pokroić, liście w paski, łodyżki posiekać.
Na patelni, na małym ogniu  rozgrzać odrobinę masła, 
wrzucić łodyżki, poczekać aż zmiękną, 
dodać listki i poczekać aż zwiędną.
Czosnek wymieszać z purée i od razu podawać.




 



Na przednówku korzystam głównie z zapasów ze spiżarni, 
z tego co wyhoduję w doniczkach i ogrodzie oraz z dzikich roślin.
Jednym z przysmaków tego czasu jest 
z pewnością czosnek niedźwiedzi, który stał się bohaterem 
Sezonowego spotkania z Amber.
Zajrzyjcie po czosnkowe inspiracje Za Kuchenne Drzwi
i jedzcie na zdrowie.







sobota, 16 kwietnia 2022

Spokojnych Świąt!

 

****
*********
************
**************
****************
*****************
******************
******************
*****************
****************
*************
********


Spokoju, 
poczucia bezpieczeństwa,
radosnych chwil z bliskimi,
wiosny w sercu i słońca za oknem.

Wesołych świąt!






poniedziałek, 11 kwietnia 2022

Kwietniowa Piekarnia i chleb śniadaniowy Gucia






Gołębie gruchają w kominie.
Wróble czyszczą rynny z mchu.
Szpaki urządziły sobie stołówkę na hederze.
Sroki ganiają się z drzewa na drzewo.
A bocianie gniazdo znów ma lokatora.
Ptasie radio nie ustaje w nadawaniu.
Zakładam ciepłą kurtkę i wtapiam się w te trele.
Przycinam, przesadzam, planuję.
Oczyszczam myśli.








Owsiany chleb śniadaniowy z makiem
na podstawie przepisu Gucia

Starter
20g zakwasu z lodówki
20g mąki pszennej typ 550
20g wody

Wymieszać i pozostawić na 4-5 godzin (najlepiej odświeżyć zakwas 2-3 razy).

Owsianka
25g płatków owsianych
50 g mleka

Płatki zalać gorącym mlekiem i zostawić na 8-10 godzin.

Słodki starter
50g aktywnego (odświeżonego) startera (100% hydracji)
50g mąki pszennej typ 550
12.5g wody
12.5g cukru - dodałam miód

Wymieszać i pozostawić na 4-5 godzin.
Można zostawić na całą noc.

Ciasto
180g mąki pszennej typ 550
20g mąki pszennej typ 2000
125g słodkiego startera
20g cukru - nie dodałam
3g soli
10g mleka w proszku - nie dodałam
owsianka
10g maku
10g siemienia lnianego
120-130g mleka
25g masła

Płatki owsiane do posypania bochenków

Wymieszać wszystkie składniki oprócz masła i wyrabiać około 5 minut 
do uzyskania dosyć dobrej siatki glutenowej.
Następnie dodawać po kawałku masło i wyrabiać kolejne 5 minut 
do uzyskania mocnej siatki glutenowej.
Z ciasta uformować kulę, przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 20 minut. 
Następnie podzielić ciasto na 3 lub 4 równe kawałki.
Każdy kawałek rozwałkować na podłużny prostokąt 
i założyć do środka wzdłuż dłuższych boków z prawej i lewej strony. 
Rozwałkować po złożeniu i zwinąć w rulon (na filmiku jest cały proces).
Zwinięte rulony spryskać wodą i obtoczyć w płatkach owsianych. 
Przełożyć do formy wysmarowanej olejem/masłem, przykryć 
i zostawić do wyrośnięcia – podwojenia objętości (ok. 3-5 godzin).
Rozgrzać piekarnik do 180C i piec 35-40 minut,  nabiorą lekko brązowego koloru.







Słodkie chleby to zupełnie nie moja bajka, 
dlatego zwykle pomijam dodatek większej ilości cukru w przepisie, 
ale jeżeli lubicie słodkawe pieczywo, 
dodajcie cukier zgodnie z przepisem i cieszcie się smakiem tego pysznego chleba, 
który upiekłam z okazji
upieczony wspólnie z:









piątek, 25 marca 2022

Sezonowo od A do M i sałatka z topinamburu i pieczonego selera





Lekko zamglone poranki.
Słoneczne i ciepłe dni.
Żurawie kroczące na polach rzepaku.
Pierwszy motyl w ogrodzie.
Nieśmiało kwitnąca forsycja.
Doniczki pełne żonkili.
Spokojny oddech kota.
Bezpieczny dach nad głową.
Ciepła woda w kranie.
Miękka pościel.
Pełny talerz.
I wdzięczność za to wszystko.








Sałatka z topinamburu i pieczonego selera
Na podstawie przepisu z książki Grzegorza Łapanowskiego Wzór na smak

6 bulw topinamburu
seler
oliwa
sok z cytryny
pieprz
sól

ziarna słonecznika
natka pietruszki
oliwa koperkowa ( posiekany koperek zmiksowany z oliwą)
czarny sezam

Ziarna słonecznika i sezamu uprażyć na suchej patelni.

Seler obrać, pokroić w centymetrową kostkę.
Ułożyć na blasze do pieczenia, skropić oliwą i sokiem z cytryny,
oprószyć  pieprzem i solą, piec 30 minut w 180 st. C.

Topinambur umyć, pokroić w cienkie plasterki na mandolinie
i włożyć do bardzo zimnej wody zakwaszonej sokiem z cytryny.
Następnie topinambur osuszyć, skropić oliwą i sokiem z cytryny, 
doprawić pieprzem i solą, wymieszać z upieczonym selerem.

Warzywa posypać prażonym słonecznikiem, sezamem, 
oraz posiekaną natką pietruszki i skropić oliwą koperkową.






Sezonowe spotkanie z Amber 
a w roli głównej bulwy i korzenie.
Koniecznie zajrzyjcie za Kuchenne Drzwi
po pyszne inspiracje!







poniedziałek, 28 lutego 2022

Sezonowo od A do M i fenkuł z pomarańczą







Szukałam odpowiednich słów, ale cóż mądrego można napisać w obliczu takiego okrucieństwa...

Wspierajcie, jeśli tylko macie taką możliwość.
Nie oceniajcie innych, bo strach przybiera różne formy.
Smutku i złości nie unikniemy, ale możemy je przekuć w coś pozytywnego.
Doceniajcie każdą chwilę, która niesie ze sobą choć odrobinę radości.
Dbajcie o siebie i szukajcie spokoju mimo wszystko.







Sałatka z kopru włoskiego i czerwonych pomarańczy

1 mała bulwa kopru włoskiego
2 czerwone pomarańcze
garść listków mięty
garść listków natki pietruszki
oliwa
biały ocet winny
pieprz
sól

Koper włoski pokroić w przezroczyste plasterki.
Włożyć do miski z bardzo zimną wodą, aby skruszał.
Pomarańcze wyfiletować zachowując sok.
Sok wymieszać z 2 łyżkami oliwy, 
doprowadzić octem, pieprzem i solą.
Koper wyjąć z wody i osuszyć, ułożyć na półmisku, 
dodać filety pomarańczy oraz listki mięty i natkę.
Wymieszać z sosem i od razu podawać.

Sałatka jest pysznym dodatkiem do pieczonego pstrąga.








z fenkułem w roli głównej.







poniedziałek, 21 lutego 2022

Lutowa Piekarnia i maślane bułki karnawałowe z Bazylei






Słońce zwabiło mnie do ogrodu.
A tam, niezaprzeczalnie wiosna!
Na każdej gałęzi maleńkie pączki.
Krokusy wystawiają główki do słońca.
Kiełkuje szczypiorek i czosnek niedźwiedzi.
Ptaki zmieniły repertuar na wiosenny.
Usiadłam na schodach obok kota,
zatopiłam dłoń w nagrzanym futrze
i zatraciłam się na chwilę podziwiając, 
jak zima ustępuje miejsca wiośnie.









Fastenwähe - maślane bułki karnawałowe z Bazylei
przepis i schemat ze strony: Streusel

12 sztuk

ciasto
500 g białej mąki pszennej typ 550
10 g soli
10 g ekstraktu słodowego
18 g świeżych drożdży
300 g mleka pełnego 
170g masła, zimnego

do posmarowania
15 g żółtka
10 g mleka pełnego 

dekoracja
5 g soli morskiej gruboziarnistej
5 g kminku w całości

Do miski robota kuchennego wsypać białą mąkę, sól i ekstrakt słodowy, 
dodać świeże drożdże i zimne mleko. 
Wyrabiać składniki przez 5 minut, aż połączą się w ciasto (robot kuchenny: prędkość 1).
Dodać zimne masło i dalej wyrabiać przez 5 minut (robot kuchenny: poziom 1).
Zwiększyć prędkość o jeden stopień i wyrabiać ciasto przez kolejne 5 minut, 
aż będzie miękkie (robot kuchenny: prędkość 2).
Następnie przykryć ciasto i pozostawić je w misce robota kuchennego 
na 1 godzinę w temperaturze pokojowej.
Ciasto podzielić na dwanaście kawałków (ok. 80 g każdy), 
uformować z nich długie bułeczki o zaostrzonych końcach 
i ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. 
Posypać pergamin mąką.
Kawałki ciasta przykryć i odstawić na 30 minut w temperaturze pokojowej, 
a następnie włożyć do lodówki na kolejne 30 minut.
Rozgrzać piekarnik do 230 stopni – grzanie górne i dolne.
Ułożyć kawałki ciasta na dwóch blachach wyłożonych papierem do pieczenia, 
lekko je spłaszczyć dłonią i zrobić nacięcia (szkic A) tak, aby ciasto było przekrojone do końca.
Wymieszać żółtka i mleko, posmarować ciasto 
i pozostawić bez przykrycia w temperaturze pokojowej na 15 minut.
Bułki posmarować po raz drugi i rozdzielić nacięcia (szkic B). 

schemat ze strony: Streusel

Następnie posypać kawałki ciasta gruboziarnistą solą morską i kminkiem. 
Umieścić jedną blachę na najniższej półce piekarnika, 
drugą na najwyższej i piec przez około 7 minut.
Zamienić górną tacę z dolną dolną i piec bułki przez kolejne 7-10 minut, 
aby były złociste i lekko chrupiące.
Pozostawić do ostygnięcia na ruszcie.

poniedziałek, 24 stycznia 2022

Sezonowo od A do M i wrzawska w sosie pomidorowym







Buro.
Ponuro.
Zima odeszła.
Słońca brak.
I znów siąpi.
Wilgoć włazi każdą szczeliną.
Powietrze przesiąknięte wędzonką.
Nieoczekiwane braki w dostawie prądu.
Sąsiedzi, którzy od rana trenują maraton nad naszymi głowami.
Chciałabym traktować styczeń przychylniej...
Szukam pocieszenia w książkach.
Zanurzam się w filmowych fabułach.
Trochę porządkuję zapomniane zakamarki.
Układam stare zdjęcia.
Piję zbyt dużo kawy.
Wyjadam zamrożone latem owoce.
Zapełniam parapety kiełkami.
Gotuję duży garnek fasoli.
Na pokrzepienie.
Na sezonowe spotkanie z Amber.








Fasola wrzawska w sosie pomidorowym

500 g fasoli wrzawskiej
1 duża cebula
1 marchew
1 gałązka selera naciowego
3 ziela
3 liście laurowe
3-4 ząbki czosnku
1 łyżeczka mielonego kminku
1 łyżeczka oregano
1 łyżka majeranku
pół łyżeczki cynamonu
pół łyżeczki płatków chili, mniej lub więcej według uznania
3 szklanki domowej passaty
koncentrat pomidorowy, opcjonalnie
oliwa
pieprz
sól

Fasolę zalać zimną woda i odstawić do namoczenia na co najmniej 8 godzin.
Następnie fasolę odcedzić, zalać świeżą wodą, dodać sporą szczyptę soli
i gotować przez godzinę lub do momentu, aż fasola będzie miękka.
Cebulę, marchew i seler pokroić w bardzo drobną kostkę.
W dużym garnku rozgrzać oliwę i zeszklić na niej cebulę,
dodać marchew i seler i smażyć 2 minuty mieszając.
Dodać wszystkie przyprawy i posiekany czosnek, smażyć kolejną minutę.
Do garnka wlać passatę. 
Można dodać 1-2 łyżki koncentratu pomidorowego, jeżeli passata nie jest wystarczająco kwaśna.
Doprawić pieprzem oraz solą, zagotować, przykryć i gotować na małym ogniu przez 30 minut.
Można też wstawić na 30 minut do piekarnika rozgrzanego do 180 st.C
Przed podaniem doprawić, jeżeli to konieczne.

Moim zdaniem najlepiej smakuje następnego dnia.

Jemy z pajdą chleba z masłem, czosnkowymi grzankami, fetą lub smażonymi boczniakami. 







Styczniowe od A do M
ze strączkami w roli głównej.
Koniecznie zajrzyjcie za Kuchenne Drzwi Amber
po strączkowe inspiracje.





poniedziałek, 17 stycznia 2022

Styczniowa Piekarnia i Pain Auvergnat








Było późne zimowe popołudnie, topniał śnieg. [...] Szedłem coraz wolniej, patrzyłem na domy, puste niedzielne ulice, styczeń... Zdałem sobie sprawę, po raz pierwszy z taką jasnością (jasnością styczniowego powietrza), że to, co zostaje, to nie wyjątkowe chwile, nie wydarzenia, lecz właśnie to nicniedzianie się. Czas pozbawiony pretensji, by być wyjątkowym. Wspomnienia popołudni, w których nic się nie zdarzyło. Nic, poza życiem, w całej jego pełni. Delikatny zapach dymu drzewnego, krople, uczucie samotności, cisza, skrzypienie śniegu pod nogami, lekka trwoga zmierzchu, powolnego i niezmiennego.

Georgi Gospodinow









Pain Auvergnat
Na podstawie przepisu ze strony BesondersGut

poolish
125 g wody
 0,2 g świeżych drożdży
100 g mąki pszennej typ 1050 

Dzień 1 wieczorem
Wlać wodę do miski, wymieszać z drożdżami 
(0,2 g jest mniej więcej wielkości dwóch ziaren ryżu) za pomocą łyżki. 
Dodać mąkę i wszystko dobrze wymieszać. 
Przykryć i pozwolić fermentować do następnego dnia – przez 12-18 godzin. 
Gotowy zaczyn powinien mieć dużą ilość małych pęcherzyków.

ciasto właściwe
240 g wody
10 g słodu
10 g płynnego miodu
3 g świeżych drożdży
400 g mąki pszennej typ 850 
10 g soli

Dzień 2
Włożyć poolish i wszystkie inne składniki w powyższej kolejności do misy miksera 
i wyrabiać przez 10–15 minut na poziomie 1, aby uzyskać gładkie ciasto, 
które powinno całkowicie odchodzić od krawędzi misy. 
( Dosypałam sporą ilość mąki, ponieważ ciasto z podanych proporcji było bardzo klejące 
i nie odchodziło od ścianek)
Ciasto przykryć i odstawić w temp. ok. 22°C. na 90 minut.
Złożyć ciasto dwukrotnie w ciągu 90 minut – po raz pierwszy po 45 minutach, 
po raz drugi 30 minut później.

Formowanie
Wyjąć ciasto za pomocą skrobaczki na lekko posypaną mąką powierzchnię. 
Odważyć 11 kawałków ciasta po 70g i 11 kawałków po 10g każdy. 
Formować wszystkie kawałki ciasta w kulki i układać złączeniem do dołu.
Trzymać pod przykryciem. 
Rozwałkować małe kulki na dobrze posypanej mąką powierzchni, 
aby uformować krążki, które mają mniej więcej taką samą średnicę jak duże kulki. 
Ułożyć krążki na dobrze posypanych mąką większych kulkach ciasta 
i pozwolić bułkom wyrosnąć przez kolejne 10–20 minut pod przykryciem.

Posypanie mąką dużych kulek przed założeniem krążków ciasta zapobiega ich przyklejaniu się 
i ładniej unoszą się podczas pieczenia. 

Pieczenie

Tuż przed pieczeniem wcisnąć środek bułki głęboko małym palcem. 
Piec w bardzo dobrze nagrzanym piekarniku z parą przez 10 minut w temperaturze 240°C. 
Następnie otworzyć drzwi piekarnika, aby wypuścić parę i piec przez kolejne 12-15 minut w 220°C.
( W trakcie pieczenia musiałam zmniejszyć temperaturę, ponieważ  bułki zbyt mocno się przypiekły)







Te przepyszne bułki z chrupiąca skórką,
upiekłam z okazji pierwszej w tym roku 
wspólnie z: