Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czosnek niedźwiedzi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czosnek niedźwiedzi. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 kwietnia 2023

Sezonowo od A do M i talerz pełen wiosennej zieleniny.







Zimowa kurtka znów wróciła na wieszak.
Parapetowa rozsada cierpi z braku światła.
Na grządkach młode listki stoją w miejscu.
Podskubuję je nieustannie i chrupię z radością.
Spragniona świeżości doceniam wszystko,
co mimo chłodów wyszło z ziemi.
W ogrodzie pielęgnuję smaczne chwasty.
Listkami mniszka zastępuję rukolę.
Pokrzywę dorzucam do koktajli.
Kurdybankiem doprawiam zupy.
Gwiazdnicę dodaję do sałatek 
i przeklinam ją jednocześnie, 
że wzięła w posiadanie pół ogródka.
Czosnek niedźwiedzi, natka pietruszki,
listki rzodkiewki i musztardowiec,
szczaw i fiołki, które wyrosły pod sosną,
to moje ogrodowe wiosenne nowalijki,
którymi napełniam talerze i półmiski.









Labneh z czosnkową oliwą i wiosenną zieleniną

labneh

660 g gęstego, tłustego jogurtu
sól

Jogurt wymieszać ze szczyptą soli i przełożyć na czystą, bawełnianą ściereczkę,
zawinąć, położyć na sicie nad miską i włożyć do lodówki na 8-10 godzin.

czosnkowa oliwa

pół szklanki oliwy
5 liści czosnku niedźwiedziego
sól
sok z cytryny

Liście czosnku utrzeć w moździerzu ze szczyptą soli na gładką pastę.
Wymieszać z oliwą, dodać kilka kropli soku z cytryny.
Jeżeli smak jest zbyt intensywny, dodać więcej oliwy.
Można też wszystko zmiksować blenderze.

wiosenna zielenina

młode listki rzodkiewki 
młode listki musztardowca
młode listki szczawiu krwistego
natka pietruszki
szczypiorek
kurdybanek
fiołki

Gotowy labneh doprawić solą, jeżeli to konieczne, przełożyć na półmisek, 
polać oliwą czosnkową i ułożyć na nim dużą ilość wiosennej zieleniny.








Wiosenny labneh do warzyw i krakersów,
do chlebków pita i na kanapki,
na zdrowie.

Zajrzyjcie za Kuchenne Drzwi 
po inspiracje na wiosenną zieleninę.

Udanej i słonecznej majówki!







wtorek, 31 maja 2022

Sezonowo od A do M i majowa obfitość

 




Po złotej pogodzie
Majowej i bzowej
Powoli zapada
Zmierzch także majowy.

Obudził się wietrzyk
Łagodny i miękki
I brzozom podnosi
Zielone sukienki.

Przycicha swawolnie,
Na trawę się kładzie
I czeka na księżyc
Zaplątany w sadzie.

Leopold Staff


Uwodzi wszystkie zmysły.
Na początku ma zapach bzów i konwalii.
Pod koniec roztacza w powietrzu woń piwonii i akacji.
Każdy dzień rozpoczyna i kończy ptasim koncertem.
Rozpieszcza oczy bukietami polnych kwiatów.
Karmi szparagami.
W maju cały świat tonie w soczystych odcieniach zieleni.
Wszystko pędzi i pnie się do słońca.
Z grządek wylewa się sałata i szpinak olbrzymi.
W cieplejszych miejscach ogrodu kwitnie szczypior i wabi trzmiele.
Coraz grubszy rabarbar czeka na zbiory.
Pierwsze pęki ziół już suszą się w spiżarni.
Zamknięta w słoikach botwinka czeka na zimę.
Uwielbiam ten majowy czas i czerpię z niego nieustannie.
Z wdzięcznością częstuję się tym, co daje mi mój majowy ogród. 








Majowa sałata ogrodowa

sos jogurtowy z czosnkiem niedźwiedzim
5 liści czosnku niedźwiedziego
3 czubate łyżki gęstego, tłustego jogurtu
1 łyżka łagodnej, owocowej oliwy z oliwek
sól

Liście czosnku pokroić w paski, wrzucić do moździerza, 
dodać szczyptę soli i rozgnieść na pastę.
Wymieszać z jogurtem i oliwą, doprawić solą.

sałata
liście różnych sałat
rukola
szpinak
rzodkiewki
botwinka z małymi buraczkami
kwiaty szczypiorku
czerwona cebula
biały ocet winny
miód
oliwa
sok z cytryny
pieprz
sól

Cebulę pokroić w cienkie krążki, włożyć do miski, dodać szczyptę soli i skropić octem.
Wymieszać i odstawić na kilka minut.

Buraczki z botwinki oczyścić, pokroić na cienkie plasterki.
Można też ugotować, jeżeli ktoś nie lubi surowych.
Łodyżki posiekać, średnie listki pokroić w paski, małe zostawić w całości.
(Największe wykorzystać do innego dania)
Włożyć wszystko do miski, dodać szczyptę pieprzu i soli, skropić oliwą i sokiem z cytryny, 
dodać odrobinę miodu, wymieszać i odstawić na kilka minut.

Rzodkiewki pokroić w cienkie plasterki.
Młode listki można również dodać do sałatki.

Liście sałaty, szpinaku i rukolę wymieszać z buraczkami i rzodkiewką, przełożyć na półmisek.
Na wierzchu ułożyć krążki cebuli, posypać kwiatami szczypiorku, polać sosem jogurtowy.
Podawać zaraz po przygotowaniu.








Po zimie i przednówku maj zachwyca obfitością.
Nie potrafiłam wybrać bohatera naszego Sezonowego spotkania.
Chciałam dać szansę wszystkim majowym przysmakom.
Ciekawe co wybrała Amber?
Koniecznie zajrzyjcie za jej Kuchenne Drzwi
po majowe inspiracje.








piątek, 22 kwietnia 2022

Sezonowo od A do M i purée z niedźwiedzim czosnkiem






Zimno.
Prace ogrodowe posuwają się w zwolnionym tempie.
Rozsady nie mieszczą się już na parapecie.
Weranda tonie w krzakach pomidorów.
W roślinach doniczkowych harcują ziemiórki,
a w spiżarni zamieszkał szkodnik.
Zapowiada się pracowity weekend.
Choć plany były zupełnie inne.









Ziemniaczane purée z czosnkiem niedźwiedzim

duży pęczek czosnku niedźwiedziego, około 80 g
1 kg mączystych ziemniaków
około 150 ml pełnotłustego mleka
około 50 g masła
gałka muszkatołowa
sól

Ziemniaki obrać i ugotować w osolonej wodzie.
Dokładnie odparować.
Mleko podgrzać.
Do ziemniaków dodać ciepłe mleko, masło i utłuc kiedy są gorące.
Jeżeli chcecie, aby purée miało aksamitną konsystencję użyjcie ręcznego miksera 
i zmiksujcie krótko ziemniaki końcówkami do ubijania piany.
Purée doprawić gałką muszkatołową i solą.
Dodać więcej masła lub mleka jeżeli to konieczne.
Czosnek niedźwiedzi pokroić, liście w paski, łodyżki posiekać.
Na patelni, na małym ogniu  rozgrzać odrobinę masła, 
wrzucić łodyżki, poczekać aż zmiękną, 
dodać listki i poczekać aż zwiędną.
Czosnek wymieszać z purée i od razu podawać.




 



Na przednówku korzystam głównie z zapasów ze spiżarni, 
z tego co wyhoduję w doniczkach i ogrodzie oraz z dzikich roślin.
Jednym z przysmaków tego czasu jest 
z pewnością czosnek niedźwiedzi, który stał się bohaterem 
Sezonowego spotkania z Amber.
Zajrzyjcie po czosnkowe inspiracje Za Kuchenne Drzwi
i jedzcie na zdrowie.







czwartek, 19 kwietnia 2018

Sezonowo od A do M i farinata z czosnkiem niedźwiedzim.





Wiosna.
Nowa energia.
Soczystość i świeżość.
Świat pachnie, ptaki śpiewają. 
Kwitną magnolie i mirabelki.
Coraz więcej zieleni na talerzach.
Jedni chrupią nowalijki.
Inni nie mogą oprzeć się truskawkom.
Ja zajadam rzodkiewkowe kiełki.
Skubię młode listki mniszka,
musztardowca i klajtonii.
Podjadam kurdybanek
i poluję na niedźwiedzi czosnek,
którego istnienie wywołuje ogromne zdziwienie 
u większości sprzedawców w moim mieście. ;)





Farinata z niedźwiedzim czosnkiem

3 placki o średnicy 21 cm

200 g mąki z ciecierzycy
600 ml wody
czosnek niedźwiedzi, 12-15 listków
oliwa
pieprz
sól

Mąkę wsypać do miski, wymieszać z wodą, przykryć
i odstawić do lodówki na noc lub na conajmniej 2 godziny.

Do piekarnika wstawić żeliwną patelnię lub okrągłą formę do pieczenia.
Ustawić temperaturę na 250 st. C z termoobiegiem.

Czosnek niedźwiedzi pokroić w cienkie paski.

Kiedy piekarnik się rozgrzeje, wyjąć ostrożnie patelnię/ blachę,
wlać tyle oliwy, aby dokładnie pokryła dno.
Wlać 1/3 ciasta, doprawić pieprzem i solą,
na wierzchu równomiernie rozłożyć 1/3 czosnku.
Wstawić do piekarnika na około 13 minut.
Powtórzyć z kolejnymi porcjami ciasta.

Jeść na ciepło lub zimno jako część antipasti.




Koniecznie zajrzyjcie za Kuchenne Drzwi Amber
i sprawdźcie co pysznego przygotowała 
z tym wiosennym przysmakiem.




poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Sezonowo od A do M i kozi twarożek z kurdybankiem






W kwietniu zaczynam zaglądać na pobliską łąkę.
Zbieram młody szczaw, pokrzywy i mniszka.
Gotuję z nich zupy, przyrządzam koktajle i sałatki.
W ulubionej filiżance zaparzam aromatyczne kwiatki forsycji.
Łapczywie chłonę informacje o dzikich roślinach.
Poznaję nieznane mi do tej pory gatunki.
Zapraszam je do kuchni i uczę się nowych smaków.
W kwietniu jem chwasty wspólnie z Amber.






Bluszczyk kurdybanek jest jedną z roślin używanych dawniej w polskiej kuchni, 
a teraz zupełnie zapomnianych przez zwykłych ludzi i etnografów. 
Listki tej rośliny wrzucano do rosołu lub zupy ziemniaczanej, 
tak jak teraz dodaje się do rosołu liście pietruszki czy selera. 
W wielu wzmiankach o stosowaniu bluszczyku pojawia się wyrażenie " zamiast pietruszki". 
Może to wskazywać na kulturowa konkurencję między tymi dwoma gatunkami, 
toteż upowszechnienie uprawy pietruszki w ogródkach chłopskich mogło się przyczynić 
do spadku popularności bluszczyku. Jeszcze na początku XIX w. musiała to być 
obok kminku najpopularniejsza przyprawa, która obecnie została zupełnie zapomniana 
poza Beskidami Zachodnimi, gdzie wciąż używa się jej w niektórych domach. 
Bluszczyk ma lekko gorzkawe, aromatyczne liście, które mogą być dodawane 
do wszelkiego rodzaju sałatek omletów,  herbat i zup. Można nim także aromatyzować piwa, 
wina i nalewki. Liście zebrane w maju cechuje bardziej ziołowy, korzenny zapach. 
Starsze liście są gorzkawe, o smaku głębszym, trochę przypominającym lubczyk.*

*Łukasz Łuczaj

Ułatwia trawienie, oczyszcza organizm, wzmacnia system odpornościowy i rośnie na moim trawniku.  :)






Kozi twarożek z kurdybankiem

150 g koziego twarożku
garść listków kurdybanka
2 listki czosnku niedźwiedziego
pieprz
sól

Czosnek i listki kurdybanka drobno posiekać,
wymieszać z twarożkiem, doprawić pieprzem i solą.








poniedziałek, 25 maja 2015

Szparagowa sałatka z rzodkiewką i grzankami czyli Sezonowo od A do M





Wbrew wcześniejszym zapowiedziom to był bardzo spokojny koniec tygodnia.
Zakupy w ulubionych miejscach, bez planu i bez pośpiechu.
Rozmowy ze sprzedawcami o rzeczach mniej lub bardziej istotnych.
Rozczarowanie związane z zamknięciem szparagowej farmy w sąsiedztwie
i poszukiwania najbardziej świeżego pęczka szparagów na straganach.
W głowie mnóstwo pomysłów na ten sezonowy przysmak.
Połączenia dobrze znane i smaki, których jeszcze nie było.
Ciekawość pojawiająca się z kolejnym półmiskiem stawianym na stole.
Mina Pomocnika Kuchennego zdradzająca oczekiwanie na bardziej konkretny posiłek.
Szaleńczy taniec chmur na niebie, który utrudniał utrwalenie chwili w kadrze.
Wazony wypełnione słodkim zapachem bzu i konwalii
oraz spotkanie z Amber i kolejny raz w ramach Sezonowo od A do M.





Sałatka szparagowa z rzodkiewką i grzankami 
oraz serek z czosnkiem niedźwiedzim
Na podstawie przepisu z Food and Friends


1 pęczek zielonych szparagów

serek z czosnkiem niedźwiedzim
1 łyżka, kwaśniej, tłustej śmietany
8 listków czosnku niedźwiedziego
pieprz
sól

sos musztardowo-miodowy
0,5 łyżeczki miodu
2 łyżeczki musztardy francuskiej
1 łyżka octu z białego wina
4 łyżki oliwy
pieprz
sól

do podania
2 garście młodego szpinaku lub liści sałat
kilka rzodkiewek
garść orzechów laskowych
kilka kromek chleba na zakwasie

Szparagi pozbawić zdrewniałych końców
i ugotować w osolonej wodzie, tak aby pozostały jędrne.

serek z czosnkiem niedźwiedzim
Listki czosnku posiekać jak najdrobniej.
Twaróg i śmietanę zmiksować blenderem, tak aby uzyskać w miarę gładką konsystencję.
Czosnek wymieszać z twarogiem, doprawić do smaku pieprzem oraz solą.
Odstawić na około 1 godzinę, aby smaki dobrze się połączyły.

sos musztardowo-miodowy
Wymieszać musztardę, ocet, miód i oliwę, doprawić pieprzem oraz solą.

Kromki chleba opiec w piekarniku lub tosterze.

Orzechy uprażyć na suchej patelni i posiekać na mniejsze kawałki.

Na półmisku ułożyć liście szpinaku lub sałaty,
rzodkiewki pokrojone w plasterki oraz szparagi.
Warzywa polać sosem i posypać orzechami.
Grzanki posmarować serkiem i podawać z sałatką.






środa, 13 maja 2015

Boczniaki spod tarasu i grzanki pachnące czosnkiem niedźwiedzim





Na początku to po prostu słomiany balot zawinięty w folię.
Pomocnik Kuchenny robi mu miejsce pod tarasem,
gdzie nie dochodzi zbyt wiele słonecznego światła.
Po kilku dniach na słomie pojawiają się małe kuleczki
i od tego momentu wszystko dzieje się w przyspieszonym tempie.
Kuleczki zaczynają przybierać kształt grzybów i rosną jak na drożdżach.
Wtedy do akcji wkraczam ja i zaczynam grzybobranie.
Tak, muszę przyznać, że trochę brakuje mi zapachu lasu,
który jest nieodłącznym atrybutem jesiennego zbioru grzybów,
ale za to mam pewność, że nie wrócę do domu z pustym koszem.;)




Grzanki z boczniakami i czosnkiem niedźwiedzim 

Ten przepis nie zawiera konkretnych ilości, niech każdy używa ich według własnych upodobań,
pamiętając, że boczniaki po usmażeniu zmniejszą objętość mniej więcej o połowę.

boczniaki
masło
świeży czosnek niedźwiedzi
ser typu taleggio*
orzechy włoskie uprażone na suchej patelni
oliwa
ząbek czosnku do posmarowania grzanek
olej z orzechów włoskich
pieprz
sól

Boczniaki pokroić na mniejsze kawałki i smażyć na maśle,
na niezbyt dużym ogniu przez kilka minut, aż zmiękną i nabiorą złotej barwy.
Kiedy boczniaki są gotowe, dodać pokrojony w paseczki czosnek niedźwiedzi,
sporą szczyptę pieprzu oraz soli, wymieszać i zdjąć z ognia.
W międzyczasie bagietkę pokroić na kromki, skropić oliwą i zrumienić w piekarniku.
Kromki natrzeć delikatnie czosnkiem i na każdą z nich położyć kawałek sera,
włożyć na chwilę do piekarnika, do czasu aż ser lekko się rozpuści.
Grzanki ułożyć na talerzu, nałożyć na nie ciepłe grzyby,
posypać posiekanymi orzechami oraz świeżo mielonym pieprzem
i skropić olejem z orzechów włoskich.

* użyłam dojrzałego, łagodnego w smaku sera z mleka krowiego z gospodarstwa Kozie Frykasy.






wtorek, 7 maja 2013

Długi weekend, krewetki i czosnek niedźwiedzi





Nieustannie zadziwia mnie fenomen długich weekendów.
Pośpiech, ogromne zakupy, korki na drogach, tłumy ludzi.
Rozumiem, ale sama nie potrafię się w tym odnaleźć.
Dla mnie to idealny moment, aby zostać w domu,
cieszyć się nieobecnością sąsiadów i ciszą.
Zwalniam, odpoczywam, nadrabiam zaległości.
Omijam komputer, wybieram rower i książkę.
Trzymam nogi wysoko, twarz wystawiam do słońca
i upajam się aromatem kwitnących czereśni.
Częstuję gości prostym jedzeniem,
nie spędzam w kuchni długich godzin.
Cieszę się leniwie płynącym czasem.






Makaron z krewetkami i czosnkiem niedźwiedzim

200 g makaronu pełnoziarnistego
oliwa
masło
duża garść posiekanych liści czosnku niedźwiedziego
2 ząbki czosnku
pół posiekanej papryczki chili
400 g surowych krewetek, obranych i oczyszczonych
1/4 szklanki białego wytrawnego wina
2 -3 łyżki kremówki
natka pietruszki
pieprz
sól

Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie.
Na głębokiej patelni rozgrzać oliwę i masło,
dodać zmiażdżone ząbki czosnku, chili i czosnek niedźwiedzi.
Kiedy aromaty przypraw zaczną się uwalniać,
dodać krewetki i doprawić pieprzem oraz solą.
Smażyć 1-2 minuty, dodać wino i dusić kolejną minutę.
Wymieszać z ugotowanym makaronem, kilkoma łyżkami wody,
w której makaron się gotował oraz śmietanką.
Posypać posiekaną natką pietruszki i natychmiast podawać.





poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Pożegnanie i ekspresowy kubek z czosnkiem niedźwiedzim





Wielki samochód, a w nim kartony, duże i małe.
Czy wszystko się zmieści, czy będą musieli tu wrócić?
Od jutra nie będzie poranków z dwoma wielkimi nosami przy płocie.
Czekoladowy labrador nie będzie już witał nas z dziką radością, 
a złota goldenka nie przyniesie na powitanie swojej ulubionej zabawki.
Coś się kończy, coś innego zaczyna.
Czy będę miała od kogo pożyczyć sól, kiedy ta akurat się skończy?
Czy będą spontaniczne grille i biesiady do białego rana?
Kto przyjdzie na ich miejsce?
Czy furtka między ogródkami się przyda, 
czy raczej trzeba ją będzie zamknąć na stałe?
Kiedy samochód odjeżdża, siadamy na tarasie z kubkami gorącej zupy.
Jemy w ciszy, patrząc na pusty ogród obok.
Co nas czeka, kiedy znów zatętni w nim życie?




Gorący kubek z czosnkiem niedźwiedzim

750 ml bulionu drobiowego
1 szklanka posiekanych listków czosnku niedźwiedziego
2 duże ziemniaki
1 łyżeczka masła
1/4 łyżeczki kurkumy
1/4 łyżeczki słodkiej papryki w proszku
2-3 łyżki słodkiej śmietany
świeżo mielony czarny pieprz
sól

W garnku rozgrzać masło, dodać czosnek niedźwiedzi i szczyptę soli.
Dusić pół minuty, dolać bulion, dodać kurkumę i paprykę 
oraz pokrojone w drobną kostkę ziemniaki.
Gotować 10-15 minut, aż ziemniaki zmiękną.
Zdjąć z ognia, dodać śmietankę i doprawić pieprzem oraz solą.