Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 grudnia 2024

Radosnych Świąt!

 


*
**
****
******
********
**********
************
***************
**
**

Radości i ciepła w sercu,
bliskich przy wigilijnym stole,
ulubionych smaków
i chwil, które stworzą piękne wspomnienia.

Wesołych Świąt!






czwartek, 24 grudnia 2020

 



*
**
****
******
********
**********
************
***************
**
**

Mróz na szybach,
śnieg skrzypiący pod nogami, 
drzewa obsypane białym puchem,
słońce w którym lśni każdy płatek...
To moje świąteczne życzenia.
Wierzę, że się spełnią.
Tymczasem zapalam lampki
i przy świątecznych dźwiękach
płynących z głośników
wysyłam Wam mnóstwo 
dobrych życzeń.
Niech spełnią się wszystkie 
Wasze świąteczne marzenia!
Spokojnych i pięknych Świąt!





piątek, 4 grudnia 2020

Sezonowo od A do M i czerwona kapusta w zimowej odsłonie

 





    [...] nie istnieje nic, co by sprawiało, żeby odpoczynek i ciepło były tak głębokie, jak wtedy, gdy człowiek przysłuchuje się odśnieżaniu, a potem w półśnie odwraca się na drugi bok i znów zasypia.

Tove Jansson


W świecie, który stanął na głowie,
szukam drobnych przyjemności.
W pierwszej porannej kawie.
W ciepłym blasku lampek.
W smaku mandarynek.
W pięknych opowieściach.
W zapachu świątecznej herbaty.
W cieple jakie daje ktoś obok.
W wirujących płatkach śniegu. 
W trawach oprószonych szronem.
W jazzowych, świątecznych rytmach...
Zawsze można chcieć więcej, ale okazuje się, 
że ten świat jest bardziej przyjazny,
gdy nosi się w sobie zachwyt do okruszków.









Czerwona kapusta z jabłkami, cynamonem i anyżem

pół czerwonej kapusty, ok 400 g
1 czerwona cebula
oliwa
mała gwiazdka anyżu
mała laska cynamonu
1 jabłko
pieprz
sól
pół szklanki czerwonego wina
sok z połowy pomarańczy
miód 
biały ocet balsamiczny
 
Cebulę i jabłko pokroić w drobną kostkę.
Kapustę cienko poszatkować.
W dużym rondlu rozgrzać oliwę, dodać cebulę, szczyptę pieprzu oraz soli 
i smażyć kilka minut, aż cebula się zeszkli.
Dodać laskę cynamonu, gwiazdkę anyżu oraz jabłka 
i smażyć kolejną minutę, ciągle mieszając.
Dodać kapustę i wymieszać.
Wlać wino i sok z pomarańczy.
Dodać łyżeczkę miodu, łyżkę octu  i sporą szczyptę soli.
Dusić, mieszając od czasu do czasu, aż kapusta zmięknie.
Na koniec doprawić jeszcze raz pieprzem, solą, miodem i octem.
Kapusta powinna być lekko chrupiąca i słodko kwaśna w smaku.
Przed podaniem wyjąć anyż i cynamon. 







Wirtualnych odwiedzin nigdy za wiele,
więc zapraszam Was za Kuchenne Drzwi Amber.
Na pewno znajdziecie tam inspirację
na pyszne, kapuściane  danie. :)






niedziela, 24 grudnia 2017

Wesołych Świąt!




*
**
****
******
********
**********
************
***************
**
**


Kochani,
cudownych, magicznych, 
spokojnych i radosnych Świąt!
Wyjątkowych smaków,
zapachów, które przywołują najmilsze chwile,
bliskich przy stole,
zdrowia, miłości
i samych trafionych prezentów. :)





poniedziałek, 11 grudnia 2017

Grudniowa Piekarnia i świąteczny chleb korzenny Vörtbröd.





Przez moment Starszy Kot nosił śnieżynki na futrze.
Przez chwilę nocny ogród jaśniał w ciemności.
Dziś świat płynie wczorajszym śniegiem,
a koty zostawiają brudne ślady na podłodze.
Zaszywam się pod miękkim kocem
z kubkiem chai masala, Cieniem wiatru
i kromką korzennego chleba z masłem.
Pieczenie świątecznych ciasteczek musi poczekać. ;)






Vörtbröd – szwedzki świąteczny chleb korzenny na piwie
Na podstawie przepisu ze strony Co do jedzenia

rozczyn
100 g zakwasu żytniego
200 g wody
200 g mąki pszennej chlebowej

Na dzień przed pieczeniem chleba zrobić rozczyn, 

przykryć szczelnie folią i postawić w ciepłym miejscu na noc.

ciasto chlebowe (dwa bochenki)
450 ml ciemnego miodowego piwa
100 g miękkiego masła
1 łyżka czekoladowego słodu jęczmiennego
50 g cukru muscovado
18 g soli
1 łyżka skórki otartej z mandarynek
1 łyżka mielonego kardamonu
1 łyżka mielonego imbiru
1 łyżka mielonych goździków
740 g mąki pszennej typ 850
280 g żytniej mąki typ 720
50 g rodzynek

Na drugi dzień z podanych składników (oprócz soli i masła) 
oraz całego rozczynu zagnieść ciasto. 
Gdy wszystkie składniki się połączą, dodać sól i miękkie masło. 
Ciasto będzie dosyć klejące, ale takie ma być. 
Przykryć folią i pozostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 90 minut. 
Po tym czasie złożyć ciasto kilka razy, włożyć do miski, 
przykryć folią i pozostawić do wyrośnięcia na 60 minut. 
Podzielić ciasto na dwie równe części i uformować dwa bochenki. 
Ułożyć chleb na blasze wyłożonej pergaminem lub w koszykach do ostatecznego wyrośnięcia. 
Piec chleb najpierw w 250ºC przez 15 minut, po czym zmniejszyć temperaturę do 200ºC 
i piec chleb przez dodatkowe 30 minut. 
Wyjąć chleb z piekarnika i ostudzić na metalowej kratce.



Za sprawą Marcina 
ten niezwykle aromatyczny chleb zagościł w
w której udział wzięli:




środa, 23 grudnia 2015

Najprostszy sernik na świecie i Wesołych Świat!





Święta to czas, kiedy wspomnienia z dzieciństwa powracają z największą intensywnością.
Niepowtarzalne smaki i zapachy, przypisane tylko tym kilku dniom w roku, bardzo ułatwiają podróż w czasie. 
Niektóre wspomnienia są wyraźne, jakby zdarzyły się wczoraj, 
inne, z upływem czasu, lekko zatarły się w pamięci. 
Znów widzę starą szafę, w której leży płócienny worek pełen śliżyków,
pachnącą choinkę ubraną w kolorowe bombki, tak kruche, że strach je dotykać, 
worek z prezentami i prześwitujące w nim pomarańcze, na które czekałam cały rok. 
W powietrzu unosi się zapach kisielu z żurawin i barszczu o grzybowym aromacie. 
Na stole stoi miska malowana w orientalne wzory, wypełniona po brzegi smażonymi uszkami. 
Czuję na języku smak makowego mleczka i śledzi korzennych, za którymi nie przepadałam. 
Nie pamiętam, czy Babcia piekła piernik i nie mogę sobie przypomnieć, jak smakował karp w galarecie...
Powoli zbliżam się do ulubionych dni w roku. 
Odtwarzam smaki, które pamiętam, szukam tych, których przypomnieć sobie nie mogę. 
Proszę bliskich o pomoc, bo wiem, że sama wszystkiego robić nie muszę.  
Nie wyobrażam sobie tych dni z gotowymi potrawami, kupionymi w pośpiechu przed samą Wigilią.
Wolę mniej, skromniej, ale po mojemu.
Lepię tylko tyle uszek, żeby przywołać wspomnienia.
Gotuję barszcz, bo nie wyobrażam sobie bez niego uszek.
Robię śledzie w pomidorach i oleju, bo to nasza tradycja, inne, tylko jeżeli czas pozwala.
Karpia podaję w najprostszej formie, bo takiego lubimy najbardziej.
Wykorzystuję sprawdzone przepisy na świąteczne ciasta, te same od wielu lat. 
A kiedy wszystko jest gotowe, cierpliwie czekam na pierwszą gwiazdkę
podjadając dojrzałe w południowym słońcu pomarańcze.





Sernik najprostszy

1 kg tłustego twarogu trzykrotnie zmielonego
2/3 kostki masła
1 szklanka cukru pudru
6 jaj
2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
1 laska wanilii

tortownica o średnicy minimum 23 cm

Żółtka oddzielić od białek.
Masło utrzeć z cukrem, dodać twaróg 
i nadal ucierając dodawać po jednym żółtku.
Wymieszać z ziarenkami wanilii oraz mąką ziemniaczaną.
Białka ubić i wymieszać dokładnie z twarogiem.
Masę przelać do wysmarowanej tłuszczem tortownicy.
Piec w 180stC przez 1 godzinę.
Sernik podczas pieczenia mocno urośnie, a po ostygnięciu opadnie.





Niech ten świąteczny czas będzie dla Was odskocznią od codzienności, 
niech będzie wyjątkowy, pełen spokoju i radości.
Wesołych Świąt!





sobota, 19 grudnia 2015

Kruche ciasteczka w świątecznej odsłonie, najlepsze jakie upiekłam!





Leniwe popołudnie, kilku znajomych, rozmowy o wszystkim i o niczym.
Kawa paruje z filiżanek i wypełnia pokój swoim aromatem.
Na środku stolika stoi metalowe pudełko, z którego co chwilę
czyjaś ręka wyciąga okrągłe ciasteczko w połowie oblane czekoladą.
Kiedy na dnie zostaje kilka sztuk, H. mówi z entuzjazmem:
To chyba najlepsze ciasteczka, jakie do tej pory upiekłaś!
Podziękowałam za komplement i przyznałam, że to nie ja je upiekłam.
Niedługo potem poprosiłam o przepis i postanowiłam upiec je w świątecznej odsłonie.




Kruche ciasteczka świąteczne

ciasto
350 g mąki pszennej
200 g cukru pudru
180 g zimnego masła
1 jajo
1 żółtko
1 laska wanilii lub 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
szczypta soli

dodatkowo
1 tabliczka gorzkiej czekolady
wiórki kokosowe
uprażone i posiekane orzechy lub migdały

Mąkę wymieszać z cukrem i solą, dodać zimne mało i rozetrzeć w palcach.
Dodać jajko i żółtko oraz wanilię i szybko zagnieść na gładkie ciasto.
Owinąć folią i chłodzić w lodówce przez co najmniej 30 minut.
Następnie ciasto rozwałkować na grubość kilku milimetrów
i wycinać ciasteczka w kształcie gwiazdek, reniferów lub innych świątecznych wzorów.
Układać je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec w 180ºC przez około 15 minut.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i polać nią ciasteczka.
Zanim czekolada zastygnie posypać ciasteczka wiórkami lub orzechami.
A później już tylko chrupać ze smakiem.;)






czwartek, 26 listopada 2015

Regionalne Smaki - łysy pieróg biłgorajski





Jesienne miesiące mijają zbyt szybko.
Mróz na szybach zapowiada nadchodzącą zimę.
W powietrzu wirują pierwsze płatki śniegu, a miasto stroi się do świąt.
Wieczory lśnią kaskadami świateł, błyszczą choinki, gwiazdy i anioły.
Z głośników sączą się dobrze znane, świąteczne melodie.
Wszechobecne reklamy przypominają, że już czas na zakup prezentów.
A ja wciąż podziwiam korale jarzębiny, które dzielnie tkwią na gałęziach.
Wypatruję ostatnich kolorowych liści i zachwycam się bukietami chryzantem.
Pielęgnuję jesienne myśli przy blasku świec i aromacie mlecznej herbaty.
Nie mam jeszcze listy świątecznych prezentów, ani wigilijnych dań,
ale dzięki Renacie poznałam zupełnie nieznany mi dotąd świąteczny smak.
Smak pieroga biłgorajskiego, zwanego również krupniakiem,
który ponoć w obecnych czasach stracił rangę świątecznego wypieku, 
ale dawniej był daniem przygotowywanym tylko na wyjątkowe okazje.
Ten świąteczny wypiek z gryczanej kaszy towarzyszył człowiekowi od urodzenia aż do śmierci.
Rozkoszowano się jego smakiem na chrzcinach, ucztach weselnych, biesiadach świątecznych 
i okolicznościowych (np. wejście do nowego domu) oraz na uczcie pogrzebowej. 
Nie obyły się bez niego wykopki ziemniaków. 
Wypiekano go na Boże Narodzenie i Wielkanoc.
Mniemano, że święta bez tej wspaniałości, to żadne święta.  
Obdarowywano nim kolędników i obdzielano żebraków. *






Łysy pieróg biłgorajski

Na podstawie przepisu Renaty prowadzącej bloga Codziennik Kuchenny

500 g obranych ziemniaków
300 g kaszy gryczanej palonej
200 g tłustego twarogu
3/4 szklanki kwaśnej, wiejskiej śmietany
100 g boczku lub słoniny, opcjonalnie
3 jajka
1 łyżka suszonej mięty
czarny pieprz
sól
tłuszcz do wysmarowania foremki

Ziemniaki pokroić w kostkę, ugotować do miękkości. 
Odcedzić ziemniaki, pozostawiając ok. 2 cm wody.
Do garnka z ziemniakami dodać suchą kaszę gryczaną i ugnieść na gładką masę.
Garnek przykryć pokrywką, pozostawić na ok. 1 godzinę aby kasza zmiękła.
W tym czasie wytopić skwarki z pokrojonego w drobną kostkę boczku lub słoniny. 
Dodatek skwarek nie jest konieczny. Pieróg smakuje dobrze również bez ich dodatku.
Kiedy kasza zmięknie, dodać pokruszony twaróg, śmietanę, przyprawy
oraz skwarki z wytopionym tłuszczem, jeżeli używamy,
Doprawić do smaku, dodać 2 jajka i dokładnie wymieszać.
Przełożyć do foremki wysmarowanej tłuszczem, 
wierzch posmarować rozkłóconym jajkiem.
Piec ok. 1 godziny w piekarniku nagrzanym do 180ºC.
Przed wyjęciem z foremki lekko przestudzić.
Podawać na ciepło lub na zimno, z gęstą kwaśną śmietaną lub sosem grzybowym.





Kto jeszcze dał się skusić na ten Regionalny Smak ?

Renata  - pomysłodawczyni akcji Regionalne Smaki




poniedziałek, 8 grudnia 2014

Sezonowo od A do M i świąteczne prezenty z kuchni






W starej kamienicy z ogromnymi oknami, 
mała dziewczynka wypatruje pierwszej gwiazdki.
Dookoła pachnie świerkiem, grzybami, piernikiem i żurawiną.
Dorośli rozmawiają wokół odświętnie ubranego stołu.
Od czasu do czasu dziewczynka otwiera drzwi szafy 
i z płóciennego worka wyciąga twarde jak kamień śliżyki.
Później siada przed choinką i podziwia najpiękniejsze na świecie bombki.
Najbardziej lubi żółto-zieloną, kruchą postać szklanej baletnicy.
Próbuje przyłapać Mikołaja na gorącym uczynku, jednak znów jej się nie udaje.
Nie wiadomo kiedy, pod choinką, pojawia się tak bardzo wyczekany prezent.
Foliowy worek z podobizną Świętego Mikołaja wypełniony skarbami.
Mała dziewczynka cieszy się najbardziej z pomarańczy,
a ich zapach już zawsze będzie jej się kojarzył ze Świętami...
Dziś jestem dorosła i wciąż uwielbiam Święta,
a pod choinką najbardziej lubię znajdować książki
albo wyjątkowe smaki, zamknięte w słoiczkach, butelkach i pudełkach. 
A ponieważ Święta zbliżają się wielkimi krokami,
moje ostatnie kuchenne spotkanie z Amber 
zaowocowało kilkoma propozycjami na świąteczne prezenty.




Sól z rozmarynem
do ziemniaków

1/3 szklanki soli
1-2 łyżki igiełek świeżego rozmarynu

Sól i rozmaryn zmiksować blenderem.
Rozłożyć na blasze i włożyć do piekarnika rozgrzanego do 100°C na 15 minut.
Wystudzić i przełożyć do wyparzonych słoiczków.


Cytrynowa sól z koprem włoskim
do pstrąga

wersja do młynka

1/3 szklanki gruboziarnistej soli
1 cytryna
1 łyżeczka ziaren kopru włoskiego

Z cytryny obrać skórkę za pomocą zestera, wymieszać z solą i ziarnami kopru.
Rozłożyć na blasze i włożyć do piekarnika rozgrzanego do 100°C na 15 minut.
Wystudzić i przełożyć do wyparzonych słoiczków.





Żurawina z orzechami
do białych mięs i drobiu.
przepis z książki H. Szymanderskiej Kuchnia Polska Potrawy Regionalne

0,5 kg żurawiny
0,5 kg winnych jabłek
125 g posiekanych orzechów włoskich
1,5 kg miodu*
1/4 szklanki wody

Żurawinę przebrać, umyć, zalać przegotowana wodą
i gotować na małym ogniu, aż zmięknie.
Przetrzeć przez sito.
W rondlu podgrzać miód, do wrzącego dodać jabłka pokrojone w kostkę
i żurawinę gotować 30 minut, mieszając co jakiś czas.
Dodać orzechy i gotować kolejne 30 minut.
Przełożyć do wyparzonych słoików, pasteryzować 10 minut.

*dodałam 300 g miodu i dla mnie jest to ilość wystarczająca





Oliwa z czarnym czosnkiem
do leśnych grzybów, owoców morza, kurczaka, sałatek, risotto i makaronów

250 ml oliwy o delikatnym smaku
minimum 4 ząbki czarnego czosnku

Ząbki czosnku lekko rozgnieść, wrzucić do wyparzonej butelki i zalać oliwą.
Butelkę zamknąć szczelnie i odstawić w ciemne, chłodne miejsce na 2-3 tygodnie.
Co jakiś czas wstrząsnąć butelką.






W blasku choinkowych lampek wiele rzeczy wygląda inaczej niż na co dzień.
Pomyśl, zanim podarujesz komuś psa, kota lub inną żywą istotę, 
i zastanów się, czy po świętach nie trafi tam, gdzie inne niechciane prezenty. 




wtorek, 12 lutego 2013

Kusy wtorek i śledzie w czosnkowym winegrecie




Śledzik.
Podkoziołek.
Kusy wtorek.
Dla jednych to ostatni dzień szalonych zabaw,
dla innych dzień jak każdy inny.
Dla mnie to pretekst do wypróbowania kolejnego przepisu na śledzie.





Śledzie w czosnkowym winegrecie

5 wymoczonych filetów śledziowych
100 ml soku z cytryny lub octu winnego
1 łyżeczka miodu
5 ząbków czosnku
1 łyżka majeranku
300 ml oliwy
mała czerwona cebula
sól

Cebulę pokroić w piórka, wymieszać ze szczyptą soli, odstawić żeby zmiękła.
Miód wymieszać z sokiem z cytryny lub octem,
dodać majeranek i pokrojony w cienkie plasterki czosnek.
Mieszając dodawać oliwę, aż powstanie emulsja o jednolitej konsystencji.
Dodać cebulę i śledzie pokrojone na kawałki.
Odstawić do lodówki na co najmniej jeden dzień.




Smacznego Śledzika!

piątek, 21 grudnia 2012

Nie samą rybą...pieczony boczek z majerankiem i szałwią




Najpiękniejszy jak dotąd poranek tej zimy.
Słońce odbija się w każdym płatku śniegu.
Jedziemy do miejsca znanego tylko z opowieści, gdzie czas płynie wolniej,
a ludzie, choć nie bez problemów, żyją spokojniej.
Drzewa niczym lodowe rzeźby pochylone nad drogą, zachwycają swoją formą.
Nie mogę oderwać oczu od przewijających się przed szybą obrazów.
Docieramy do celu, poznajemy ludzi i miejsce.
Podziwiamy wprawną rękę, która dzieli i porcjuje.
Nie dla wszystkich widok przyjemny...
Później układamy, pakujemy i sprzątamy.
W przytulnym cieple, jemy świeżonkę i domowej roboty kiszone ogórki.
Wracamy do domu z pełnym bagażnikiem.
Czeka nas mnóstwo pracy, ale nikt się nie skarży.
Nazajutrz powstaje kilka słoiczków smalcu i pieczony boczek.
Prawdziwe zimowe przysmaki.




Pieczony boczek z majerankiem i szałwią

1,5 kg surowego boczku
5 łyżeczek suszonego majeranku
1 łyżka posiekanej szałwii
5 ząbków czosnku
2 łyżeczki soli

Boczek przeciąć w połowie grubości ( nie przecinając do końca) i rozłożyć jak książkę.
Wewnętrzną stronę natrzeć ziołami, czosnkiem i połową soli.
Zwinąć w roladę, związać sznurkiem (ja nie zrobiłam tego zbyt dokładnie;)) i natrzeć resztą soli.
Włożyć do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec 1,5 godziny.




Zapach tego boczku wywabia z kryjówki nawet największe niejadki.
A oto dowód!;)




Nie dajcie się przedświątecznej gorączce :)
Miłego weekendu!

wtorek, 18 grudnia 2012

Ryba pod świąteczną pierzynką




Nie ma już drzew zastygłych w bieli.
Po bałwanach zostały tylko patyki i marchewki.
Znów zapanowała wszędobylska szarość chodników.
Nie lubię dziś kolorów Miasta, ani jego odgłosów.
Zatłoczonych ulic i wycia klaksonów.
Zrezygnowanych twarzy za szybami samochodów.
Tego, że niektórzy dążąc do celu, ignorują innych.
A zwykli ludzie nie mają na to wpływu.
Dziś chciałam jak najszybciej znaleźć się tam,
gdzie mogę liczyć na uśmiech i pozytywną energię.
Gdzie stęsknione Koty ocierają się o łydki,
a z głośników dobiega terapeutyczny głos Diany Krall.
Gdzie można zjeść kolację w świetle świec
i zapomnieć o całym tym zgiełku.
Gdzie dziś pachnie cynamonem i goździkami.




Ryba po grecku o świątecznym aromacie

1 kg filetów z dorsza bez skóry
oliwa
1/2 kg marchwi
1/4 małego selera
1 por
1 mała cebula
1/4 łyżeczki mielonych goździków
1/2 łyżeczki cynamonu
1 listek laurowy
3 ziarenka ziela angielskiego
kilka ziarenek pieprzu
pieprz mielony
sól
mąka
3 czubate łyżki koncentratu pomidorowego

Na oliwie zeszklić pokrojoną w kostkę cebulę z dodatkiem cynamonu i goździków.
Dodać marchew i seler, tarte na grubych oczkach oraz por pokrojony w cienkie plastry.
Wrzucić listek laurowy, ziele angielskie i ziarenka pieprzu, doprawić solą.
Koncentrat pomidorowy wymieszać z kilkoma łyżkami wody i dodać do warzyw.
Dusić kilka minut, aż smaki się połączą.

Rybę oprószyć pieprzem i solą, obtoczyć w mące.
Smażyć na oliwie, aż nabierze złotej barwy.

Rybę ułożyć w jednej warstwie na półmisku, przykryć warzywami.
Podawać na ciepło lub zimno.



Miłego wieczoru!

niedziela, 16 grudnia 2012

Śledzie z oliwkami i kaparami




Dziś znów mało klasycznie.
Trochę na śródziemnomorską nutę.
Może ktoś z Was zaryzykuje
i zamiast tradycyjnych śledzi w pomidorach,
poda na Wigilijnym stole te z oliwkami i kaparami?




Śledzie z oliwkami i kaparami

300 g wymoczonych filetów śledziowych
2 małe czerwone cebule
2 łyżki czarnych oliwek
2 łyżki kaparów
2 łyżki koncentratu pomidorowego
olej
miód lub cukier
suszone oregano
pieprz
sól




Cebule pokroić w piórka, zeszklić na oliwie z dodatkiem oregano, pieprzu i soli.
Dodać oliwki i kapary, wymieszać z koncentratem pomidorowym.
Smażyć chwilę, aż smaki się połączą.
Jeżeli sos będzie się rozwarstwiał, dodać kilka łyżek wody.
Na koniec dodać odrobinę miodu do smaku.
Śledzie pokroić na niewielkie kawałki i wymieszać z wystudzonym sosem.
Odstawić na 2-3 dni.