sobota, 16 października 2021

World Bread Day 2021 i nocne bułki orkiszowo żytnie ze słonecznikiem








Czy nigdy nie zastanawiał się pan nad tym, dlaczego chmury i drzewa, złotogniade jesienią, bure zimą, ten pejzaż deklinowany przez pory roku, dlaczego wszystko wali w nas pięknem jak młotem, jakim prawem się tak dzieje? Przecież powinniśmy być czarnym prochem międzygwiezdnym, strzępami mgławicy Psów Gończych, przecież normą jest huczenie gwiazd, potop meteorów, próżnia, ciemność [...]

Stanisław Lem


Mokre od deszczu dni.
Stalowe niebo z ptasimi kluczami.
Coraz więcej czerwieni, rdzy i złota.
Weranda pełna dyń i wrzosów.
Szarość sącząca się przez okna.
Parujące kubki z zimową herbatą.
Stopy otulone miękkim kocem.
Powolność długich wieczorów.
Przytulność w blasku świec.









Nocne bułki orkiszowo żytnie ze słonecznikiem
Na podstawie przepisu ze strony Baking Magique

400 g wody
10 g świeżych drożdży
270 g mąki orkiszowej typ 630
270 g mąki żytniej typ 720
10 g soli
1 łyżeczka miodu

ziarna słonecznika do posypania

Wieczorem wymieszać drożdże z wodą, dodać resztę składników.
Wymieszać tylko do połączenia składników.
Przykryć i wstawić do lodówki na noc.
Rano wyjąć ciasto na oprószony mąką blat.
Rozciągnąć na prostokąt grubości 2 cm.
Podzielić na 10-12 mniejszych prostokątów.
Następnie uformować bułki skręcając każdy prostokąt na kształt spirali.
Bułki posmarować wodą i posypać ziarnami słonecznika.
Przykryć i zostawić na 30 minut do wyrośnięcia.
Piekarnik z blachą w środku rozgrzać do 275°C.
Gorącą blachę przykryć papierem do pieczenia i ułożyć na niej bułki.
Piec około 15 minut.
Studzić na kratce.








Już po raz 16 Zorra organizuje Światowy Dzień Chleba.
To dobry dzień, aby wypełnić dom zapachem 
własnoręcznie upieczonego pieczywa.



Banner World Bread Day, October 16, 2021





poniedziałek, 11 października 2021

Październikowa Piekarnia i nocne bułki śniadaniowe z maślanką i ziarnami

 





Był to cudny październik w czerwieni i złocie; w łagodne poranki doliny stały pełne delikatnych mgieł, niby rozwieszonych przez wieszczkę jesieni, aby słońce mogło je wysuszyć. Mgły te mieniły się wspaniałymi barwami: ametystową, perłową, srebrną, różową i niebieskawą. Rosa była tak ciężka, że pola wyglądały niby okryte srebrnym płaszczem. W gęstym lesie stąpało się po stosach zwiędłych, szeleszczących liści, które wypełniały wszystkie kotlinki. W Alei Brzóz utworzyły się żółte sklepienia, a pomiędzy drzewami słały się zeschnięte, brunatne paprocie.

L.M. Montgomery








Nocne bułki śniadaniowe z maślanką i ziarnami
na podstawie przepisu ze strony Kochtopf

1,5 g świeżych drożdży
240 g zimnej maślanki
60 g mąki żytniej razowej
240 g mąki orkiszowej typ 630
20 g pestek dyni
10 g nasion sezamu
10 g siemienia lnianego
6,5 g soli

dodatkowo ziarna do posypania bułek, opcjonalnie

Wieczorem drożdże i zimną maślankę włożyć do miski i mieszać, aż drożdże się rozpuszczą.
Dodać pozostałe składniki i wszystko dobrze wymieszać do połączenia. 
Przykryć miskę i zostawić ciasto, aby fermentowało przez noc w temperaturze pokojowej.
Rano wyłożyć ciasto na stolnicę dobrze posypaną mąką 
i rozciągnąć je ręcznie na prostokąt o grubości około 2 cm. 
Wyciąć z niego 6-8 prostokątnych bułek za pomocą szpatułki, ułożyć na blasze.
Posmarować maślanką, posypać ziarnami, przykryć i zostawić na 30 minut.
Piekarnik nagrzać do 230°C z termoobiegiem.
Wsunąć blachę na środkowy ruszt i piec przez około 20-25 minut. 
Wyjąć ostrożnie upieczone bułki z piekarnika i wystudzić je na kratce.








Proste, pyszne, pełne ziaren,
idealne na weekendowe śniadanie,
upieczone w ramach 
wspólnie z:




piątek, 24 września 2021

Sezonowo od A do M i ognista shatta

 






Chłód poranków.
Tajemniczość mgieł.
Szept liści na wietrze.
Deszcz bębniący o parapet.
Złociste chryzantemy w donicach.
Nowy koc w kolorze musztardy.
Świeczki na kawowym stoliku.
Kot wtulony w nas przez całą noc.
Liryczność jesieni...







Czerwona shatta 
przepis z książki S. Tamimi i T. Wigley, Palestyna

250 g czerwonych lub zielonych papryczek chili bez szypułek
1 łyżka soli
3 łyżki octu jabłkowego
1 łyżka soku z cytryny
oliwa, do zalania

Chili pokroić w cienkie plasterki, przełożyć do wysterylizowanego słoika razem z pestkami,
wymieszać z solą, zamknąć i wstawić na 3 dni do lodówki.
Następnie papryczkę odcedzić i zmiksować na niezbyt jednolitą pastę.
Dodać ocet i sok z cytryny, wymieszać i przełożyć do wysterylizowanego słoika.
Zalać oliwą, zamknąć i przechowywać w lodówce do 6 miesięcy.








Wyrosły z nasionka.
Kiełkowały na słonecznym parapecie.
Dojrzewały na ciepłym balkonie.
A teraz trafiły do słoików, jako ognista shatta,
którą przygotowałam na Sezonowe spotkanie z Amber.








poniedziałek, 20 września 2021

Wrześniowa Piekarnia, wrześniowy las i ormiański chleb matnakash






[...] a wtedy wkracza wrzesień, ma granatowe oczy i senny uśmiech, Mona Lisa dwunastu miesięcy.

B. Piórkowska
Szklanka na pająki








Wrześniowy las o poranku.
Grube pająki rozpięte na swoich sieciach.
Krople rosy migocące w słońcu.
Koraliki wrzosów ukryte wśród traw.
Zapach grzybów i wilgotnego mchu.
Cudowne światło...
Podziwiam z zapartym tchem.
A potem wracam do domu, 
gdzie kot zwinięty w kłębek mruczy przez sen,
gdzie pachnie jabłkami, które leżakują w koszach,
gdzie rośnie ciasto na ormiański chleb,
który upiekłam wspólnie z:
Kuchnia Gucia
Kuchennymi drzwiami
Rodzinnie roślinnie
Tajemnice smaku
Zacisze kuchenne









Matnakash tradycyjny na drożdżach
na podstawie przepisu ze strony Hub Pages

zaczyn
230 g mąki orkiszowej typ 650
1 łyżeczka suszonych drożdży
250 ml wody

Do miski wlać ciepłą wodę i dodać drożdże. 
Wymieszać, przykryć i odstawić na 5-10 min. 
Dodać mąkę i ponownie wymieszać.
Zaczyn musi mieć taką konsystencję jak owsianka i nie może spływać z łyżki.  
Przykryć i umieścić w ciepłym miejscu na 2-3 godziny, aby podwoił objętość.

ciasto
270 g mąki ( u mnie 200g mąki pszennej 750 i 70g mąki z krzycy)
1,5 łyżeczki soli
0,5 łyżeczki cukru
100 ml wody
2-3 łyżki oliwy

Do zaczynu dodać mąkę, sól i cukier.
Ciasto mieszać dodając ciepłą wodę.
Wyrabiać do uzyskania miękkiej i elastycznej konsystencji.
Ciasto ponownie przykryć i odstawić do wyrośnięcia na około godzinę, aż podwoi objętość.

W międzyczasie przygotować glazurę.

glazura
30 g mąki pszennej typ 750
150 ml zimnej wody

Wodę wymieszać z mąką, umieścić na małym ogniu
i gotować ciągle mieszając, aż zgęstnieje.
Zdjąć z ognia i ostudzić.

Wyrośnięte ciasto podzielić na dwie równe części.
W razie potrzeby można użyć oliwy, żeby ciasto nie kleiło się do dłoni. 
Uformować dłońmi ostateczną formę ciasta i posmarować glazurą. 
Ciasto przykryć i odstawić na 20 minut.
W tym samym czasie rozgrzać piekarnik do 250 st. C z blachą do pieczenia umieszczoną w środku i pojemnikiem do którego trzeba będzie wlać wodę.

Gotowe ciasto ułożyć na rozgrzanej blasze, a do pojemnika wlać szklankę wody.

Piec przez około 20 minut, aż matnakash nabierze brązowego koloru.







Wrześniowa Piekarnia to ormiański chleb na zakwasie lub na drożdżach.
Ja wybrałam drożdżową wersję, a ta najlepsza jest w dniu pieczenia.
Na drugi dzień skropiłam bochenek oliwą, posypałam zatarem 
i podgrzałam w piekarniku.
Pycha!






wtorek, 31 sierpnia 2021

Sezonowo od A do M i brzoskwiniowy sorbet na pożegnanie lata.

 





Schyłek sierpnia.
Czas kwitnących ziół i dojrzewających pomidorów,
rumieniących się na drzewach jabłek i lasów pełnych kurek.
Czas gromadzenia zapasów i przerabiania tego, 
co wydały na świat ogrody, działki i pola.
Czas intensywny i bardzo satysfakcjonujący.
Zgodny z rytmem ziemi.
Dla mnie bardzo naturalny.
Cieszy mnie widok pełnej spiżarni.
Słojów wypełnionych ziołami i krążkami suszonych jabłek.
Butelek passaty i buraczanych zakwasów.
Pieczonych pomidorów z ziołami, keczupów i sosów.
Kiszonek, bez których nie wyobrażam sobie zimy.
Mrożonych owoców na zimowe koktajle i szybkie lody.
Soków, musów, przecierów i pikli.
Choć dla wielu wydaje się to stratą czasu,
ja nie żałuję ani chwili spędzonej w kuchni.
Wiem, że kiedy nadejdą chłodne dni, 
dzięki tym wszystkim skarbom 
z łatwością przywołam wspomnienie lata.
Wystarczy, że odkręcę pokrywkę...

Tymczasem, póki lato wciąż trwa jeszcze,
na pożegnanie gorących dni i na wspólne spotkanie z Amber
zapraszam na przepyszny brzoskwiniowy sorbet.








Sorbet brzoskwiniowy
na podstawie przepisu ze strony Bea w kuchni

1 kg dojrzałych słodkich brzoskwiń
2 łyżki cukru trzcinowego
100 g jogurtu naturalnego
kilkanaście listków werbeny cytrynowej
miód

Brzoskwinie przekroić na pół i pozbawić pestek.
Ułożyć w naczyniu do pieczenia, posypać cukrem, piec 20-25 minut w 200 st. C.
Obrać ze skórki, wystudzić i schłodzić w lodówce przez kilka godzin.
Następnie brzoskwinie, jogurt i listki werbeny umieścić w blenderze i zmiksować na gładką masę.
Dosłodzić miodem jeżeli to konieczne.
Jeżeli chcemy uzyskać bardziej aksamitną konsystencję, można przetrzeć masę przed sito.
Następnie umieścić w maszynie do lodów i postępować zgodnie z instrukcją.







Kiedy Amber zaproponowała brzoskwinie 
na nasze wspólne sezonowe spotkanie,
wiedziałam od razu, że przygotuję ten sorbet.
Zachwyciłam się nim wiele lat temu 
i od tamtej pory robię go zawsze,
gdy tylko dojrzeją brzoskwinie
i zawsze, gdy mam na niego ochotę,
używając musu brzoskwiniowego,
zamkniętego w słoiku latem.
Koniecznie zajrzyjcie za Kuchenne Drzwi
po kolejne brzoskwiniowe przysmaki.  :)





piątek, 30 lipca 2021

Sezonowo od A do M z bobem w roli głównej

 






Letnia obfitość.
Każdy krzak w ogrodzie kusi owocami.
Z doniczek wystają główki purpurowych kalarepek.
Po płocie pną się dzielnie ogórki.
Dojrzewają różnych kształtów pomidorki.
Zioła uwodzą zapachem w tańcu z wiatrem.
Stragany pełne rodzimych przysmaków wabią kolorami.
Wszystkiego jest pod dostatkiem.
Można brudzić buzię jagodami,
chrupać cienkie jak palec marchewki,
popijać kefirem młode ziemniaki z koperkiem
rozgniatać na podniebieniu słodki smak brzoskwiń.
Można jeść do woli kurki,
i zamknąć w słoikach pierwsze ogórki.
Można przygotować bób na tysiąc sposobów
a potem delektować się nim wspólnie z Amber.
I tylko żal, że nie można najeść się na zapas.









Sałatka z bobu z pesto z orzechów włoskich
Przepis z książki: Dwaj łakomi Włosi.

250 g bobu
50 g orzechów
1 ząbek czosnku
1/4 czerwonej papryczki chili
4 łyżki oliwy z oliwek
sól
garść rukoli, opcjonalnie, (w oryginalnym przepisie jest rzeżucha)

Bób zblanszować przez 5 minut we wrzącej, osolonej wodzie.
Następnie przepłukać zimną wodą, ostudzić i obrać ze skórki.

Orzechy, chili, oliwę i szczyptę soli zmiksować na gęstą pastę.

Bób wymieszać z pesto i dodać kilka listków rukoli.







znajdziecie sporo pysznych przepisów z bobem,
a dziś pojawił się kolejny z okazji 
naszego wspólnego Sezonowego gotowania.
Zajrzyjcie koniecznie!




poniedziałek, 19 lipca 2021

Lipcowa Piekarnia i chleb wełniany z orzechami i cynamonem







Lipiec.
Upalny.
Wilgotny.
Natarczywy.
Pełen komarów,
włochatych gąsienic bielinka
i liści zjedzonych przez ślimaki.
Obfity w ogniste zachody słońca
i duszne, nieprzespane noce.








Chleb wełniany z orzechami i cynamonem
na podstawie przepisu ze strony Bake to the roots

ciasto
80 ml letniego mleka
1, 5 łyżeczki suszonych drożdży
325 g mąki orkiszowej typ 650
1 łyżka cukru
1/2 łyżeczki soli
100 g śmietanki
1 jajko

nadzienie 
2 łyżki mleka
2 łyżki cukru
30g masła
2 łyżki cynamonu
50 g zmielonych orzechów włoskich


trochę mleka do posmarowania

Letnie mleko wymieszać z suchymi drożdżami i odstawić na około 5 minut.
Do miski miksera wsypać mąkę, cukier i sól, dodać śmietanę, jajko i mleko z drożdżami.
Wyrabiać wszystko przez około 8 minut, aż powstanie gładkie, lepkie ciasto, które odkleja się od krawędzi miski.
Przykryć miskę i odstawić do wyrośnięcia 60-120 minut, aż podwoi objętość.
Czas może się znacznie różnić w zależności od temperatury w kuchni.

Gdy ciasto rośnie, do rondla wlać mleko, dodać cukier oraz masło i delikatnie podgrzać.
Następnie dodać cynamon oraz posiekane orzechy i wszystko mieszać, aż powstanie gęsta masa.
Zdjąć z ognia i ostudzić.

Tortownicę 20 cm wysmarować masłem.

Wyrośnięte ciasto podzielić na pięć równych porcji, uformować kulki, przykryć i odstawić na 10 minut.
Na oprószonym mąką blacie rozwałkować każdą porcje na prostokąt o wymiarach około 10×15 cm.
Połowę każdego prostokąta posmarować nadzieniem.
Drugą połowę naciąć gęsto tak, aby wyglądało jak frędzle.
Każdy prostokąt zwinąć w rulon zaczynając od strony z nadzieniem.
Przygotowane rulony umieścić obok siebie w tortownicy, tak aby utworzyły pierścień.
Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na kolejne 60-120 minut.

Piekarnik rozgrzać do 180°C.
Ostrożnie posmarować wyrośnięte ciasto odrobiną mleka, a następnie piec przez 18-20 minut.
Powierzchnia powinna mieć złoty kolor, ale na krawędziach ciasto nadal może być jasne.
Wyjąć z piekarnika, ostudzić na kratce, a następnie wyjąć z formy.


piątek, 25 czerwca 2021

Sezonowo od A do M i fasolka szparagowa w roli głównej







Duszny poranek.
W oddali biją kościelne dzwony.
Za oknem śpi wszystko prócz ptaków,
które poćwierkują to tu, to tam.
Zapowiada się kolejny upalny dzień.
Ciało zmęczone gorączką.
Zmysły przytłumione i ociężałe.
Nie ma szans na wielkie gotowanie.
Musi wystarczyć sałatka.
Prosta, pyszna, idealna na upały
i na sezonowe spotkanie z Amber.










Sałatka z fasolki szparagowej z oliwkami i bazylią

500 g fasolki szparagowej
garść oliwek kalamata
garść świeżych listków bazylii
3 kromki chleba
oliwa
pieprz
sól

dressing
3 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka białego octu balsamicznego
miód
pieprz
sól

Połączyć oliwę z octem, doprawić miodem, pieprzem i solą.

Fasolkę obrać i ugotować w osolonej wodzie tak, aby pozostała jędrna.
Do ciepłej fasolki dodać połowę dresingu, wymieszać, 
ostudzić do temperatury pokojowej.

Chleb porwać na małe kawałki i usmażyć na chrupko na odrobinie oliwy.

Fasolkę wymieszać z oliwkami i listkami bazylii.
Doprawić pieprzem i solą jeżeli to konieczne.
Posypać chrupiącymi kawałkami chleba i od razu podawać
z dodatkową porcją dressingu.












czwartek, 27 maja 2021

Sezonowo od A do M i kwaśny mus rabarbarowy







Za domem Marta hodowała rabarbar. Małe poletko było spadziste, a rzędy roślin nierówne - omijały większe kamienie, a potem równały do niepewnej miedzy. Zimą rabarbar znikał pod śniegiem i pod ziemią, zwijał swoje mięsiste łodygi i rósł w drugą stronę, rósł wstecz, do swojego zarodka, do swoich śpiących korzeni. Pod koniec marca ziemia się wybrzuszała i rabarbar rodził się od nowa. Znowu był mały, jasno -zielony, delikatny jak ciało bez skóry, jak niemowlę. Rósł nocami, trzeszczenie tego wzrostu słyszeliśmy w trawie, drobniutkie - jak okruszki - fale dźwięku budziły inne rośliny. Za dania ustalały się grządki. Marta patrzyła na nie z rumieńcem na twarzy - to tak jakby wstawało uśpione wojsko, jakby spod ziemi rośli żołnierze ustawieni w bojowe szeregi. Najpierw czubki głów, potem potężne ramiona, wyprężone ciała zawsze na baczność, z których w końcu rozwinie się falowany zielony namiot.
    W maju Marta ścinała ostrym nożem swoich żołnierzy, tak jakby mówiła do nich "spocznij".
[...] Zgrzyt noża w poprzek jędrnych łodyg, kwaśny sok na stalowym ostrzu.

Olga Tokarczuk








Rabarbarowy mus z mango i malinami

400 g rabarbaru
2 łyżki brązowego cukru
2 łyżki wody z kwiatu pomarańczy
ziarenka z laski wanilii

Rabarbar pokroić w 2 cm kawałki, włożyć do naczynia żaroodpornego.
Dodać pozostałe składniki i piec w 180 st. C przez 15 minut.
Ostudzić.

1 duże słodkie mango
garść mrożonych malin
1 banan
1/3 szklanki wody kokosowej
cukier, miód, opcjonalnie

Ostudzony rabarbar razem z sokiem przełożyć do blendera,
dodać resztę owoców oraz wodę kokosową i zmiksować na gładki mus.
Dosłodzić, jeżeli to konieczne.









Rośnie w kącie mojego ogrodu,
ma niewielkie wymagania, cieszy oko i podniebienie,
a maj to idealny czas na pierwsze zbiory.
Dlatego wybrałam rabarbar na wspólne sezonowe gotowanie z Amber.
Zajrzyjcie koniecznie za Jej Kuchenne Drzwi po rabarbarowe inspiracje.







poniedziałek, 10 maja 2021

Majowa Piekarnia i bułki Ticino







Zamiast wiosny przyszło lato.
Wybuchło zielenią.
Rozkwitło, zapachniało.
Oblało słońcem wszystko dookoła.
Musnęło brązem policzki.
Rozebrało...
Zdekoncentrowało i...
zamiast chleba wyszły bułki. ;)









Bułki Ticino
na podstawie przepisu z bloga La luna sul cucchiaio

Biga
2-3 g suchych drożdży
100 g mąki pszennej typ 0
50 g wody

Wszystkie składniki wymieszać i zostawić do wyrośnięcia na godzinę.

Bułki
500 g mąki pszennej typ 0
5 g słodu jęczmiennego lub miodu
250 g wody
100 g bigi
30 g oliwy z pierwszego tłoczenia
7 g soli
mleko do posmarowania

Do misy miksera włożyć bigę, dodać wodę i słód lub miód.
Przykryć, zostawić na godzinę w temperaturze pokojowej.

Następnie wymieszać hakiem do ciasta.
Dodawać stopniowo mąkę i połączyć wszystko w jednolite ciasto.
Dodać sól oraz oliwę i mieszać, aż ciasto będzie elastyczne i gładkie.
Ciasto uformować w kulę i włożyć do wysmarowanej oliwą dużej miski.
Przykryć i zostawić w temperaturze pokojowej na 6-8 godzin.
Ciasto powinno podwoić objętość.

Następnie ciasto odgazować i podzielić na 10-12 równych części.
Uformować bułki i ułożyć je na wyłożonej papierem blasze.
Ułożyć je blisko siebie, tak aby po upieczeniu stykały się ze sobą.
Przykryć i zostawić do wyrośnięcia na 2 godziny.

Przed pieczeniem posmarować bułki mlekiem.
Piec w 200 stopniach C przez 20-25 minut na złoty kolor.
Wyjąc z piekarnika i studzić na kratce.

piątek, 30 kwietnia 2021

Sezonowo od A do M i dzikie wiosenne liście

 





Choć poranek jest chłodny i pochmurny,
ptaki wyśpiewują swoje radosne trele.
Podkradam nieco ptasiego entuzjazmu
i ciepło ubrana wyruszam na łąkowe zakupy.
Dzikie drzewka kwitną i uwodzą zapachem.
W trawach kiełkują listki kwaśnego szczawiu.
Wrzucam do kosza jędrne czubki pokrzywy,
kilka garści purpurowo kwitnącej jasnoty
i uciekam przed wszędobylskim chłodem.
Później tego dnia przynoszę z ogrodu
kilka pędów gwiazdnicy,
pęczek czosnku niedźwiedziego,
listki mniszka i kurdybanka.
Zaszywam się w kuchni i gotuję dziki lunch.
Gotuję wspólnie z Amber.








Omlet na dziko

Sos
1 łyżeczka tartego imbiru
1 łyżeczka posiekanej papryczki chili
1 łyżeczka posiekanego szczypiorku
1/4 szklanki sosu tamari
1/4 szklanki wody mineralnej
1 łyżka soku cytryny

Wszystkie składniki wymieszać i odstawić.

Pokrzywa
2 szklanki listków pokrzywy
5-6 listków czosnku niedźwiedziego
1 łyżka posiekanego szczypiorku
olej z prażonego sezamu
ziarna sezamu
sok z cytryny

Ziarna sezamu uprażyć na suchej patelni.
Pokrzywę blanszować przez 1 minutę we wrzątku.
Liście odcedzić na sicie.
Wodę można wypić lub zachować do zup czy wywarów.

Na patelni rozgrzać łyżeczkę oleju, dodać szczypiorek 
oraz pokrojony w paski czosnek niedźwiedzi.
Kiedy czosnek zwiędnie, dodać pokrzywę i wszystko wymieszać.
Doprawić przygotowanym wcześniej sosem i sokiem z cytryny.
Przed podaniem posypać sezamem i skropić odrobiną sezamowego oleju.
Podawać na ciepło lub w temperaturze pokojowej.

Omlet
4 jajka
spora garść dzikich listków ( kurdybanek, mniszek, gwiazdnica)
1 łyżka posiekanego szczypiorku
4 listki czosnku niedźwiedziego
masło lub oliwa do smażenia
pieprz
sól

młode, dzikie listki do przybrania

Jajka wbić do miski, dodać posiekane dzikie listki, szczypiorek 
oraz pokrojony w cienkie paski czosnek niedźwiedzi.
Dodać 1 łyżkę sosu, szczyptę pieprzu oraz soli i dokładnie wymieszać.
Na patelni rozgrzać masło lub oliwę i wlać połowę masy jajecznej.
Kiedy spód masy się zetnie, a wierzch będzie wciąż delikatnie płynny,
zwinąć omlet w rulon i przesunąć na brzeg patelni.
Wlać drugą porcję masy jajecznej tak, aby połączyła się z już usmażonym rulonem.
Kiedy kolejna porcja zetnie się od spodu, zawinąć ją zaczynając od pierwszego rulonu.

Ciepły omlet pokroić na plastry, ułożyć na talerzu razem z pokrzywą.
Udekorować listkami użytymi wcześniej do przygotowania omletu.
Podawać z dodatkową porcją sosu.






Koniecznie zajrzyjcie za Kuchenne Drzwi Amber 
po porcję inspiracji na dzikie listki. :)





sobota, 3 kwietnia 2021

Wesołych Świąt!



****
*********
************
**************
****************
*****************
******************
******************
*****************
****************
*************
********


Wiosny za oknem i w sercach.
Radości i spokoju ducha.
Dobrych emocji.
Ulubionych smaków na stole.
Wesołych Świąt!